Izraelski premier podkreślił w Ottawie, po spotkaniu z premierem Kanady Stephenem Harperem, że w przeszłości Iran wykorzystywał już takie negocjacje, by "oszukiwać i grać na zwłokę", kontynuując realizację swego programu nuklearnego. Netanjahu ostrzegł, że Teheran mógłby tak postąpić ponownie. "Myślę, że społeczność międzynarodowa nie powinna wpaść w tę pułapkę" - powiedział.

Wyraził przekonanie, że "w tej chwili Iran odczuwa presję sankcji gospodarczych" i dodał, że Teheran mógłby podjąć próbę odsunięcia tej presji, przystępując do rozmów. Zdaniem Netanjahu żądania wobec Iranu powinny być jasne: likwidacja podziemnego obiektu nuklearnego w Kum, zaprzestanie wzbogacania uranu na terytorium irańskim i wywiezienie z Iranu całego wzbogaconego uranu. Podkreślił, że Izrael ma prawo bronić się przed Iranem.

W poniedziałek Netanjahu będzie rozmawiał z prezydentem USA Barackiem Obamą. Reuters pisze w tym kontekście o obawach Waszyngtonu przed konsekwencjami izraelskiego ataku na irańskie obiekty nuklearne. Obama preferuje obecnie dyplomację i zaostrzanie sankcji, by powstrzymać irański program jądrowy. Niemniej jednak, również Waszyngton podkreśla, że jeśli chodzi o Iran, wszystkie opcje pozostają otwarte. (PAP)

az/ ap/

10916364 10916513 10916530