Od piątku, gdy woda osiągnęła bardzo wysoki poziom, Węgrzy pracują dniami i nocami, by zabezpieczyć wały. Za umocnieniami ułożono setki tysięcy worków z piaskiem. Władze zapewniają, że zabezpieczenia okażą się wystarczające.

Premier Orban powiedział, że choć fala kulminacyjna dotrze do Budapesztu dziś, to problem wysokiej wody potrwa jeszcze wiele dni. Dlatego też zapowiedział, że zwróci się do parlamentu o przedłużenie stanu klęski żywiołowej.

W wyniku powodzi, które dotknęły wiele krajów Europy, zginęło 12 osób, a dziesiątki tysięcy zostało zmuszone do opuszczenia domów.