„Times of India”, powołując się na źródła w firmie, podaje, że linia będzie żądać od producenta odszkodowań za wyższe, niż zapowiadano, zużycie paliwa. Bardziej otwarcie o usterkach mówi sam Boeing. – Nie tylko linie lotnicze mają zastrzeżenia do niezawodności. My także – oznajmił podczas targów lotniczych w Singapurze wiceprezes firmy Dinesh Keskar.

Tymczasem firma nie nadąża z produkcją „liniowców ze snu”. Dopiero w styczniu Boeingowi udało się po raz pierwszy osiągnąć poziom 10 samolotów montowanych miesięcznie. Aby utrzymać to tempo – które jest konieczne, by najnowszy model zaczął przynosić zyski – zatrudniono setki pracowników kontraktowych.