Noc na Majdanie minęła w miarę spokojnie. W miarę, bo mimo ogłoszonego wczoraj przez opozycję i prezydenta czasowego rozejmu - wciąż płonęły barykady i słychać było wybuchy petard. Dziś ukraińskie flagi opuszczone będą do połowy. Władze ogłosiły dzień żałoby narodowej.

Statystyka ofiar walk przeciwników rządu z milicją może wzrosnąć, bo w palącym się budynku Związków Zawodowych wciąż podobno znajdują się ofiary zamieszek. W kijowskich szpitalach leżą setki rannych. Wielu z ranami postrzałowymi z ostrej amunicji, mimo że władza oficjalnie zaprzeczyła, aby milicja strzelała do protestujących z broni palnej. W całym kraju obowiązuje ogłoszona przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy operacja antyterrorystyczna.

Dziś do Kijowa, przylatują szefowie dyplomacji Polski, Francji i Niemiec. Mają spotkać się tu spotkać z władzami i przedstawicielami ukraińskiej opozycji. Potem polecą do Brukseli na spotkanie szefów MSZ państw Unii gdzie będą dyskutować m.in. o sankcjach wobec winnych przemocy w Kijowie.