Janukowycz opuszczał kraj w pośpiechu, nie wiadomo, gdzie teraz przebywa. Pełniący obowiązki szefa MSW Arsen Awakow poinformował w oświadczeniu, że Wiktor Janukowycz w nocy z piątku na sobotę wyleciał helikopterem do Charkowa. Tam miał uczestniczyć w zjeździe wiernych prezydentowi delegatów ze wschodniej i południowej Ukrainy.

W zjeździe jednak nie wziął udziału. Kolejnym miastem, gdzie widziano Janukowycza i szefa jego administracji Andrija Klujewa był Donieck. Z tamtejszego lotniska Janukowycz chciał wylecieć za granicę. Samolotu z powodu braku odpowiednich dokumentów nie wypuściły jednak służby graniczne. Z Doniecka Wiktor Janukowycz wczoraj miał udać się na Krym. Tutaj najprawdopodobniej dowiedział się o wyznaczeniu przez parlament nowego pełniącego obowiązki prezydenta. 

Na Krymie były prezydent zwolnił część swojej ochrony i już z najwierniejszymi sobie ochroniarzami wyjechał samochodem w niewiadomym kierunku. Miał mu towarzyszyć
Andrij Klujew. To prawdopodobnie jedna z ostatnich osób, która przyznaje się do współpracy z Janukowyczem. W ostatnich kilku dniach deputowani masowo opuszczali parlamentarną frakcję Partii Regionów, a ci, którzy zostali w rządzie, odcinali się od byłego prezydenta.

Janukowycz rządził Ukrainą od wyborów prezydenckich w 2010 roku do ostatniej soboty, gdy parlament na ponad półtora roku przed końcem kadencji odwołał go z pełnionej funkcji. Posłowie uchwalili też, że wcześniejsze wybory prezydenckie odbędą się już 25 maja 2014 roku. 

Problemy Janukowycza zaczęły się w listopadzie ubiegłego roku, gdy wbrew wcześniejszym zapowiedziom odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Od tego czasu w centrum Kijowa odbywały się masowe protesty przeciwko jego rządom. Z czasem, gdy ich skala rosła, Janukowycz zdecydował o stłumieniu ich za pomocą milicji, którą z czasem wyposażył w ostrą amunicję. W starciach w Kijowie w ostatnim tygodniu zginęło ponad 80 osób.