Co się dzieje na Ukrainie. Czytaj relację na żywo w dziennik.pl>>>

Rada Federacji Rosji jednogłośnie zgodziła się na wysłanie sił zbrojnych na Ukrainę. Tamtejsi politycy, w tym lider Udaru Witalij Kliczko, mówią o agresji. Dlatego - zdaniem Kliczki - parlament powinien zwrócić się do szefa Sztabu Generalnego o ogłoszenie powszechnej mobilizacji wojska. 

Kliczko zwrócił się też do Ukraińców mieszkających w Rosji, by wyrazili protest przeciwko działaniu Moskwy. Wyjdźcie na ulicę, nie pozwólcie im zniszczyć waszych ojczystych ziem - apelował lider Udaru. Z apelem o protesty wobec działań Moskwy zwrócił się też do Rosjan mieszkających na Ukrainie.

Choć rosyjska Rada Federacji wyraziła zgodę na zbrojną interwencję rosyjskiej armii na Ukrainie, prezydent Władimir Putin nie wydał jeszcze rozkazów w tej sprawie.