Sam Janukowycz znajduje się obecnie w Rosji. Z Kijowa uciekł 22 lutego. Przez jakiś czas ukrywał się na Krymie, w willi b. szefa resortu obrony Pawło Łebediewa (nie jest poszukiwany). Sam minister wciąż przebywa w swoim domu na półwyspie. Poszukiwany także jest szef kancelarii Janukowycza, Andrij Klujew, który opuścił swoje stanowisko 23 lutego. Krążą pogłoski, że został postrzelony i że przebywa na terenie jednego z kijowskich szpitali.

Listy gończe wystawiono także za głowami służb, m.in. za Ołeksandrem Jakymenką, b. szefem SBU, czyli ukraińskim odpowiednikiem KGB. Jakymenko wcześniej przez wiele lat służył w armii rosyjskiej. Nie wiadomo, gdzie się znajduje. Zniknął także Serhij Kosiuk, szef jednostki policji Berkut, a także nadzorujący wojska wewnętrzne gen. Stanisław Szuliak. B. prokurator generalny Wiktor Pszonka podobno próbował opuścić Ukrainę przez lotnisko w Doniecku, gdzie został zatrzymany przez straż graniczną. Niestety, w jakiś tajemniczy sposób udało mu się zbiec. List gończy wystawiono także za dowódcą niesławnych snajperów.

Krążą pogłoski, że niektórzy ludzie z ekipy Janukowycza ukrywają się na Białorusi. Ucieczkę do północnego sąsiada wybrał podobno poszukiwany b. minister spraw wewnętrznych Witalij Zacharenko. Podobnie podobno postąpił (nieposzukiwany) Serhij Kurczenko, członek familii Janukowycza, który w imieniu b. prezydenta zajmował się przejmowaniem ukraińskich mediów. Białoruskie władze jednak stanowczo oznajmiły, że nie życzą sobie na swoim terytorium zbiegów z byłej elity władzy.

Oprócz tego nic nie wiadomo na temat miejsca pobytu następujących poszukiwanych: b. wiceszefa resortu spraw wewnętrznych Wiktora Ratuszniaka, doradcy prezydenta Janukowycza ds. prawnych Andrija Portnowa oraz b. minister sprawiedliwości Ołena Łukasz.

Bezpieczny (i nieposzukiwany) jest b. premier Mykoła Azarow - schronił się w Austrii u swojego syna, który jest tam parlamentarzystą.