Zachód znowu próbuje dokonać zamachu na otoczenie Putina. Tak o nowych sankcjach wobec Rosji piszą dziennikarze "Niezawisimoj Gaziety". Przekonują, że ukraiński kryzys przerodził się w bezpośrednie starcie Moskwy z Waszyngtonem, a Kijów jest tylko pionkiem w grze. Jak przewiduje "Niezawisimaja Gazieta", nowe sankcje USA i Unii Europejskiej dotkną najbliższych współpracowników prezydenta Rosji. Gazeta wymienia między innymi szefów koncernów paliwowych Rosnieft i Gazprom, Igora Sieczyna i Aleksieja Millera.

Według dziennika, Zachód chce ukarać Kreml za niewypełnianie genewskich porozumień. Chociaż - jak twierdzi szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow - to ukraińskie władze i ich zachodni poplecznicy nie wywiązują się z porozumień zawartych w Genewie.

"Niezawisimaja Gazieta", zauważa też, że Kijów zaproponował Moskwie bezpośrednie rozmowy w sprawie uregulowania konfliktu. Jednak w opinii dziennika, nie jest to możliwe, ponieważ ukraińskie władze są ściśle związane z amerykańską administracją. "Tak więc poszukiwanie kompromisu może odbywać się tylko między Moskwą a Waszyngtonem" - konkluduje dziennik.