Spotkanie w pilnym trybie zostało zwołane na żądanie Rosji, która chciała przeanalizowania sytuacji w związku z operacją sił ukraińskich w Słowiańsku.

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ oskarżyli Rosję, że to właśnie ona odpowiedzialna jest za wyposażenie w broń rebeliantów, którzy finansowani są przez Kreml. Skutkiem tego jest zajęcie przez nich ukraińskich budynków rządowych w 10 miastach. W odpowiedzi rosyjski ambasador przy ONZ Witalij Czurkin apelował o natychmiastowe powstrzymanie przemocy i zatrzymanie kontrofensywy wojsk sterowanej przez rząd w Kijowie. Czurkin przestrzegł również państwa Zachodu przed tym, aby i one nie popełniły błędów w ocenie całego konfliktu.

Przedstawiciele państw Zachodu jednym głosem mówili, że mają wrażenie, że wszystkie prowokacje wymykają się Władimirowi Putinowi spod kontroli i całe to oburzenie na zaistniałą sytuację jest tylko zasłoną dymną Kremla. Sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Ban Ki-moon wydał specjalne oświadczenie w którym napisał, że wciąż ma nadzieję na dyplomatyczne rozwiązanie sporu.