Triumfalny prezydenta Rosji do Sewastopola zepsuł pewien incydent. Zdaniem dziennikarzy AFP, podczas przejazdu kolumny Władimira Putina słychać było donośne gwizdy i buczenie. Sceny zostały od razu ocenzurowane przez rosyjską propagandę. 

Tymczasem Putin, podczas przemówienia nawiązał do historii Sewastopola - nie tylko tej z drugiej wojny światowej, ale także do 19. wieku i wojen krymskich. Putin wyraził przekonanie, że również ten rok będzie ważny dla historii miasta - jako ten, w którym jego mieszkańcy jednoznacznie się opowiedzieli za obecnością w granicach Rosji. Tym samym potwierdzili swoją wierność prawdzie historycznej i pamięci przodków - przekonywał rosyjski prezydent. To pierwsza wizyta Władimira Putina na Krymie od aneksji. Wcześniej świętował Dzień Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie.

>>>RELACJA NA ŻYWO Z WYDARZEŃ NA UKRAINIE