Franciszek ma przylecieć do Izraela i Autonomii Palestyńskiej w niedzielę. Izraelskie i palestyńskie władze wypowiadają się o papieżu w samych superlatywach, ale przeciwko wizycie protestują żydowscy ultraortodoksi.

Po tym jak na ścianach kilku chrześcijańskich kościołów pojawiły się obraźliwe napisy, a na północy Izraela chrześcijanom przebijano opony w autach, wojskowy sąd nałożył areszt domowy na czterech ultraortodoksyjnych aktywistów. Mieszkający w Jerozolimie lub okolicach nastolatkowie mają zakaz opuszczania swoich osiedli na najbliższe dni. Wojskowy wywiad Szin Bet oświadczył, że złożył w sądzie podobne wnioski także dla innych ultraortodoksów.

Jak relacjonuje z Jerozolimy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, części religijnych Żydów nie podoba się, że papież ma odprawić mszę w Wieczerniku. W tym samym miejscu znajduje się bowiem domniemany grób króla Dawida. Przeciwnicy przyjazdu papieża twierdzą, że katolickie nabożeństwo sprawi, że to miejsce stanie się dla nich nieczyste. W pobliżu Wieczernika kilkakrotnie w ostatnich tygodniach dochodziło do protestów.

Z kolei mieszkający w Jerozolimie chrześcijanie zakończyli dzisiaj 9-dniowe modlitwy przed przyjazdem papieża. Wierni modlili się o jedność chrześcijan w kilku najważniejszych punktach i kościołach w mieście.