To właśnie ta nazwa, którą jakiś czas temu wschodnią Ukrainę nazwał Władimir Putin. Dokument o powstaniu nowego tworu państwowego podpisali dziś w centrum Doniecka samozwańczy szefowie separatystycznych Donieckiej i Ługańskiej Republiki.

Był wśród nich m.in. tytułujący się mianem premiera Donieckiej Republiki Aleksandr Borodaj - obywatel Rosji, były rosyjski dziennikarz i konsultant polityczny. Jego bliski współpracownik to inny obywatel Ferderacji Rosyjskiej - Igor Girkin nazywany też Striełkowym - watażka bojówek separatystów w Słowiańsku, a jednocześnie były oficer rosyjskiej FSB.

W podpisanym dokumencie separatyści podkreślali, że nie uznają obecnych władz Ukrainy wyrazili też przekonanie, że do Noworosji przyłączą się inne obwody południowej i wschodniej Ukrainy.

Dokument podpisano w jednym z hoteli w centrum Doniecka podczas zjazdu separatystycznych delegatów południa i wschodu. Mimo, że część z sygnatariuszy oskarżana jest przez Kijów o terroryzm, miejscowa milicja, ani inne organy bezpieczeństwa, nie przeszkadzały w organizacji zjazdu..