Walka o przejęcie kontroli nad jednostką trwa już niemal dwadzieścia godzin. Mimo wsparcia obiecanego żołnierzom wojsk pogranicza przez dowodzących operacją antyterrorystyczną na wschodzie Ukrainy, posiłki ciągle nie nadchodzą.

Krótkie naloty lotnictwa ukraińskiego nie doprowadziły do zlikwidowania separatystów, ponieważ chronią się oni w domach mieszkalnych lub w ich pobliżu. Uniemożliwia to siłom ukraińskim przeprowadzenie uderzenia na ich pozycje z powietrza. Mogłoby ono bowiem doprowadzić do ofiar wśród ludności cywilnej. 

Dowództwo wojskowe Ukrainy poinformowało o okolicznościach wybuchu w zajętym przez rebeliantów gmachu Rady Obwodowej w Ługańsku. Wybuch spowodował samonaprowadzający się pocisk, który został wystrzelony z gmachu służby bezpieczeństwa opanowanego również przez separatystów. Teoretycznie pocisk miał trafić w rejon gdzie stacjonują siły ukraińskie, ale nieumiejętne jego użycie doprowadziło do zmiany toru lotu.

Według wstępnych danych, efektem strzału jest śmierć pięciu osób oraz rany kilku innych.