Nie wiadomo, co się dzieje z pracownikami konsulatu w Mosulu, którzy zostali porwani przez dżihadystów. W ich rękach znalazło się 49 osób. Jak informują źródła w Ankarze, wśród uprowadzonych są dyplomaci, pracownicy placówki, a także troje dzieci. Ponadto, od wczoraj 31 obywateli Turcji jest zakładnikami w elektrowni, również w Mosulu.

Turecki rząd chce zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Departament stanu zapowiedział pomoc Turcji. Waszyngton oferuje również pomoc w zwalczaniu dżihadystów w północnym Iraku.

Z kolei, Iran zaoferował Bagdadowi poparcie w walce z ofensywą islamistów. Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Javad Zarif powiedział, że potępia akty terroryzmu wobec obywateli Iraku.

Północny Irak w ostatnim czasie jest terenem bardzo niespokojnym. Ekstremiści islamscy przejęli tam kontrolę w dwóch miastach: 2-milionowym Mosulu i 150-tysięcznym Tikricie. Miasta zajęli islamscy rebelianci skrajnego ugrupowania Islamskie Państwo Iraku i Lewantu.

Z Mosulu uciekło co najmniej pół miliona mieszkańców. Na miejscu panuje chaos. Dochodzi do brutalnych starć między rebeliantami, a irackimi służbami bezpieczeństwa.