Choć papież nie wskazał bezpośrednio jako tematu swojego apelu sytuacji w Strefie Gazy, to jego wypowiedź przychodzi dzień po krótkotrwałym rozejmie między Hamasem i Izraelem i rozpoczęciu przez Palestyńczyków ponownego ostrzału izraelskiego terytorium.

Myślę przede wszystkim o dzieciach, które (przez wojnę) pozbawione są nadziei na dobre życie, nadziei na przyszłość. Zabite dzieci, ranione dzieci, okaleczone dzieci, osierocone dzieci, dzieci, których zabawki to pozostałości po wojnie, dzieci, które nie mogą się więcej śmiać  - mówił wyraźnie poruszony papież.