Mój pontyfikat będzie krótki. Nie potrwa dłużej niż dwa, trzy lata. Nawet jeśli nie spodoba się to teologom, musimy się przyzwyczaić do papieży emerytów - powiedział dziennikarzom papież Franciszek - pisze "Gość Niedzielny". Zdaniem watykanistów, z którymi rozmawiało katolickie pismo, papież chce w ten sposób wyznaczyć wiek emerytalny dla głów Kościoła.

Franciszek opowiadał też, jak bardzo męczyła go początkowo popularność wśród ludzi. Teraz podchodzę do tego z dużo większą swobodą i naturalnie. Na początku mnie to przerażało. Ale dziękuję Bogu za popularność. Widzę to w takich kategoriach: to radość ludu Bożego i nie należy jej tłamsić. To forma wyrażenia przez ludzi radości z obecności Pana. Bo ja jestem grzesznikiem, błądzę i popełniam mnóstwo błędów. Jestem tylko narzędziem Boga - stwierdził

 Tłumaczył też, jak żyje mu się w Watykanie. Próbuję być wolny. Mój dzień to wciąż spotkania, praca za biurkiem, ale wiodę też normalne życie. Chciałbym bardzo móc wyjść samotnie na ulicę, wsiąść do autobusu, być z ludźmi, ale to niemożliwe. Taka jest rzeczywistość.  Ale na przykład mogę wreszcie sam jeździć windą! Tak, tak, bo na początku mi nie pozwalali! - zażartował.