Cztery lata temu podobnie myślało tylko 21 procent. Przed dwoma laty jeszcze liczba nieobawiających się Rosji Finów sięgała 75 procent. Obecnie jest już ich 52 procent. Bardziej zaniepokojone są kobiety, bo jest ich 48 procent, a ponadto ludzie starsi. 46 procent osób w wieku ponad 65 lat uważa, że należy obawiać się Moskwy. 

Komentujący dla "Helsingin Sanomat" te wyniki znany fiński polityk starszego pokolenia Jaakko Olavi Iloniemi, jeden ze współtwórców Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie stwierdził, że obawy mają swe uzasadnienie.

Rosja działa coraz bardziej agresywnie, a w propagandzie odwołuje się do swej rosnącej siły.

Iloniemi przypomniał m.in. szeroko przez Rosję propagowane manewry jej sił zbrojnych "Zapad" czyli "Zachód", podczas których- jak powiedział- ćwiczono m.in. uderzenie atomowe na stolicę Polski- Warszawę.