W kwietniu, w tej samej okolicy, doszło do zamachu, w którym zginął generał policji. Odpowiedzialność za to wzięli wówczas na siebie islamscy rebelianci. 

W Egipcie dochodzi do ataków na żołnierzy i policjantów od czasu, gdy wojsko odsunęło od władzy Muhammada Mursiego. Odpowiedzialni za organizowanie ataków są zwolennicy byłego prezydenta, wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego, które zdelegalizowano.