Na podsumowującej rok konferencji prasowej prezydent Petro Poroszenko oświadczył, że jego kraj realizuje postanowienia wrześniowego porozumienie z Mińska. To przerwanie ognia, wycofanie wojsk, wymiana jeńców i powołanie nowych władz obwodu donieckiego i ługańskiego. Porozumienie obowiązuje jednak obie strony - podkreślił Poroszenko dodając, że jego kraj domaga się od Rosji wycofania wojsk i zamknięcia granicy z Ukrainą tak, aby nie mogły przez nią przenikać uzbrojone grupy.

CZYTAJ TAKŻE: Poroszenko: Mamy pierwszą dobę realnego zawieszenia broni>>>

Ukraiński prezydent zapowiedział, że 15 stycznia spotka się w stolicy Kazachstanu Astanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, prezydentem Francji Francois Hollandem i z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Będą to rozmowy w "formacie normandzkim", od czerwcowego spotkania tych polityków w Normandii. Poroszenko nie wykluczył jednak rozmów w "formacie genewskim". Wzięliby w nich udział prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama oraz przywódcy Unii Europejskiej - Jean-Claude Juncker i Donald Tusk.

Petro Poroszenko oświadczył, że chce reformować kraj tak, aby spełnił kryteria przynależności do Unii Europejskiej i NATO. Gdy te kryteria będą spełnione, naród zdecyduje, czy chce uczestnictwa w NATO - oświadczył prezydent dodając, że nastąpi to w ciągu 5-6 lat. Poroszenko podpisał uchwaloną przez parlament ustawę, pozwalającą na starania Ukrainy o wejście do instytucji europejskich.

Prezydent przyznał, że nie jest zadowolony z pracy prokuratora generalnego, Witalija Jaremy, który nie zdołał postawić zarzutów osobom odpowiedzialnym za masakrę na Majdanie. Powiedział jednak, że nigdy w historii Ukrainy nie prowadzono śledztwa przeciwko najwyższym przedstawicielom państwa. Zdaniem Poroszenki, sytuacja może się poprawić po utworzeniu nowego urzędu, zajmującego się ściganiem najpoważniejszych przestępstw.