Bardzo prawdopodobne, że spełni się jeden ze scenariuszy kreślony przez unijnych dyplomatów - jest porozumienie, choć niepełne i potrzeba czasu, by zobaczyć czy będzie przestrzegane. - Jest iskierka nadziei, ani mniej, ani więcej - powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel przed rozpoczęciem szczytu.

W kuluarach można usłyszeć, że prezydent Władimir Putin zyskał więc kilka tygodni spokoju. Dopiero na marcowym szczycie europejscy przywódcy omówią sytuację na Ukrainie i w zależności od wydarzeń zdecydują o dalszych krokach. Dziś, to nie jest jeszcze ten moment na dyskusje o kolejnych restrykcjach.

- Musimy najpierw ocenić wdrożenie planu pokojowego. Do marca na pewno żadnej dyskusji o sankcjach nie będzie-  powiedziała prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Jeśli okaże się, że także to drugie, mińskie porozumienie nie jest przestrzegane, wtedy powróci temat sankcji gospodarczych - przedłużenia tych nałożonych w lipcu ubiegłego roku oraz nowych, bardziej dotkliwych.

CZYTAJ TEŻ: Porozumienie w Mińsku? Separatyści i tak je odrzucają >>>