Szpica to nowy NATO-wski oddział sił szybkiego reagowania, który powstał na początku tego roku w reakcji na zagrożenie wschodniej części Sojuszu ze strony Rosji. W ostatnich dniach ćwiczył na poligonach w Polsce. Ma liczyć 5 tysięcy żołnierzy, gotowych do wyjazdu w pole walki w ciągu 48 godzin.

Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiada, że na spotkaniu w Brukseli ministrowie mają dać zielone światło do powstania nowych elementów szpicy.

To właśnie szpica jest najważniejszą częścią Sił Szybkiego Reagowania. W lutym zdecydowaliśmy o powstaniu jej lądowej części, teraz zdecydujemy o oddziałach powietrznym morskim i siłach specjalnych szpicy - dodaje Stoltenberg. Wiadomo już, że transport powietrzny mają zapewniać Amerykanie.

O wysłaniu oddziału za każdym razem mają decydować politycy, ale ministrowie chcą dzisiaj dać większe uprawnienia Dowódcy Operacyjnemu NATO.

Generał mógłby samodzielnie zarządzić przygotowania szpicy tak, aby oddział był gotów do natychmiastowego działania, gdy tylko politycy zdecydują o wysłaniu go w teren. W obecnym stanie prawnym, od zielonego światła do ruszenia w teren może minąć nawet kilka dni.

Szpica jest najnowszym elementem Sił Szybkiego Reagowania NATO. Przywódcy krajów Sojuszu zdecydowali w ubiegłym roku, że ogółem siły te będą liczyć 30-40 tysięcy żołnierzy czyli dwa razy więcej niż dotychczas.

W czasie dwudniowego spotkania w Brukseli ministrowie z krajów NATO mają także podjąć decyzję o utworzeniu nowego dowództwa logistycznego Sojuszu. Będą również rozmawiać o wydatkach na obronność i spotkają się z nowymi ministrami obrony Ukrainy i Afganistanu. 

ZOBACZ TEŻ: Więcej rakiet Iskander? Rosja komentuje decyzję Pentagonu>>>