Hakerzy twierdzą, że ich akcja to forma protestu wobec przemocy rasowej. Wcześniej Ku Klux Klan groził, że użyje - jak to zostało określone - "śmiertelnej siły" wobec tych, którzy protestowali po zabiciu młodego czarnoskórego mężczyzny przez policję w mieście Ferguson.

Na liście znajdują się profile użytkowników portali społecznościowych, zawierające rasistowskie treści. Hakerzy twierdzą, że zdobyli te dane bez włamywania się na portale. Grupa Anonymous już od jakiegoś czasu prowadzi internetową wojnę z białymi rasistami w USA.

"Macie krew na rękach od dwustu lat, my was teraz pozbawiamy anonimowości" - podaje grupa Anonymous w filmie wideo. Jednocześnie hakerzy ogłosili, że lista rzekomych członków Ku-Klux-Klanu, opublikowana kilka dni temu jest nieprawdziwa.