Do ataku doszło na rogu ulic Dizengoff i Gordon w centrum Tel Awiwu. Według dziennika "Haaretz", policja zatrzymała w pobliżu mężczyznę, ale kontynuuje poszukiwania sprawcy ataku. Nie wiadomo, czy był to zamach terrorystyczny, czy akt kryminalny. Moment ataku uchwyciły kamery przemysłowe zamontowane w lokalu.

Dwie z poszkodowanych osób są w stanie krytycznym. Pozostali ranni odnieśli lekkie obrażenia.

Ulica, przy której doszło do ataku, została zamknięta przez służby bezpieczeństwa.

Jeden z właścicieli baru, w którym doszło do ataku, opisywał napastnika jako niezbyt wysokiego mężczyznę o jasnej skórze, uzbrojonego w karabin M16. Inni świadkowie twierdzą zaś, że widzieli ubranego na czarno napastnika, jak uciekał wzdłuż ulicy Gordon, aż skręcił w jedną z uliczek i zniknął.