KE żąda przyjęcia uchodźców przez Polskę, Węgry i Czechy. Trybunał Sprawiedliwości UE oddalił w środę skargę Słowacji i Węgier w sprawie relokacji uchodźców. Utrzymał w ten sposób prawo Brukseli do rozdziału uchodźców z greckich i włoskich obozów pomiędzy kraje członkowskie. Głównie będą to Syryjczycy.

Wniosek Węgier i Słowacji popierała Polska. Przeciwko tym krajom przed Trybunałem wystąpiły Niemcy, Francja, Luksemburg, Szwecja, Belgia, Włochy i Grecja, a także Komisja Europejska.

Sąd oddalił skargę Słowacji i Węgier przeciwko tymczasowemu mechanizmowi obowiązkowej relokacji uchodźców - napisał w oświadczeniu Trybunał. "Mechanizm faktycznie przyczynia się do umożliwienia Grecji i Włochom radzenie sobie z kryzysem migracyjnym z 2015 roku, i jest proporcjonalny".

Komisarz unijny ds. migracji Dimitris Awramopulos podkreślił, że „drzwi są wciąż otwarte, powinniśmy przekonać wszystkie kraje członkowskie, żeby wywiązały się ze swoich zobowiązań”. - Państwa muszą pokazać solidarność teraz. (...) Jeśli kraje, które nie przyjęły ani jednej osoby, albo od dłuższego czasu nie wykonały żadnych działań w tym kierunku, nie zrobią nic w nadchodzących tygodniach, będziemy rozważać ostatni krok w procedurze, aby skierować sprawę do Trybunału – powiedział.

Premier Szydło: To nie zmienia absolutnie stanowiska polskiego rządu, jeśli chodzi o politykę migracyjną

Myśmy się tego spodziewali. Byłam przekonana, że taka decyzja zostanie podjęta. Natomiast to nie zmienia absolutnie stanowiska polskiego rządu, jeśli chodzi o politykę migracyjną. Myślę, że również i Grupy Wyszehradzkiej - powiedziała premier Beata Szydło komentując decyzję Trybunału Sprawiedliwości ws. Słowacji i Węgier.

My podkreślamy cały czas, że mądra i skuteczna polityka migracyjna musi przede wszystkim spełniać dwa elementy - musi być bezpieczna i musi być skuteczna w tym sensie, żeby pomagać rzeczywiście tym, którzy tej pomocy potrzebują - podkreśliła szefowa rządu. Wydaje się, że takie myślenie i ten punkt widzenia już w wielu państwach członkowskich się rodzi - dodała.

Premier zapowiedziała, że w najbliższym czasie przedstawi propozycję "jeszcze zwiększonej aktywności i rozszerzonej pomocy ze strony polskiego rządu dla państw, w których w tej chwili taka potrzeba zachodzi".