Churchill nigdy nie istniał, a Sherlock żył naprawdę
Poziom wiedzy historycznej Brytyjczyków woła o pomstę do nieba. Wyspiarze uważają, że jeden z najsłynniejszych brytyjskich polityków Winston Churchill to postać... fikcyjna. Nie pamiętają premiera, który przeprowadził ich kraj przez II wojnę światową, za to są przekonani, że literacki Sherlock Holmes żył naprawdę.
- Angielscy kibice chcą iść do łóżka z Torresem
- Lepper i Giertych kojarzą się z idiotami
- Co czwarty Niemiec chwali Hitlera
- Niedokończony portret Churchilla
- Nowy Holmes, stary wróg
- Zobacz nowe przygody Sherlocka Holmesa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słynny detektyw z kart powieści Artura Conan-Doyle'a żył naprawdę i rzeczywiście rozwiązywał niewiarygodne wprost zagadki kryminalne - w to wierzy aż 58 procent Brytyjczyków.
Za to za postaci fikcyjne mieszkańcy Wysp uznają między innymi: Mahatmę Ghandiego, księcia Wellingtona, który zwyciężył Napoleona w bitwie pod Waterloo, a nawet Winstona Churchilla.
23 procent osób uczestniczących w sondażu telewizji UKTV Gold twierdzi, że ten wybitny polityk, szef rządu w czasie II wojny światowej oraz znany miłośnik cygar i whiskey, nigdy nie istniał.
Jeszcze mniej ludzi mieszkających w Wielkiej Brytanii wierzy w prawdziwość króla Ryszarda Lwie Serce. "Taki władca nigdy nie rządził na Wyspach" - mówi 47 procent ankietowanych.
Cóż, wyniki sondażu na pewno nie przynoszą chluby Brytyjczykom.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!