Doniesienia o cięzkiej chorobie to jedynie plotki rozpuszczane przez media. Nie potwierdzają ich ani lekarze, ani sam Paul Newman. "Radzi on sobie dobrze. Nie mam nic więcej do dodania" - tak pogłoski o chorobie aktora dementuje jego agent Jeff Sanderson.

Mimo to amerykańskie media są pewne, że Newman ma raka płuc. Ponoć aktora widywano u onkologa w szpitalu Memorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku. Wielu zauważyło też, że Newman ma coraz mniej włosów na głowie. To może oznaczać, że przeszedł chemioterapię.

Do tego w ostatnich tygodniach aktor i reżyser, dwukrotny zdobywca Oscara, musiał zrezygnować z wielu planów zawodowych. Odwołał na przykład reżyserowanie sztuki w teatrze i udział w imprezach charytatywnych założonej przez siebie organizacji pomagającej chorym dzieciom. Nie pojawił się również w programie telewizyjnym.

Z kolei w maju zeszłego roku, Newman wycofał się z aktorstwa. Twierdził, że pogorszyła mu się pamięć.