Londyn uderzy w internetowych piratów
Wielka Brytania zamierza pójść w ślady Francji i przygotować prawo, które umożliwi surowe karanie osób ściągających z internetu darmową muzykę czy filmy. Propozycje odłączania od sieci i wysokich kar finansowych mają się pojawić w przygotowywanym przez rząd przemówieniu królowej Elżbiety II do Izby Gmin.
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Inicjatywa wyszła z ministerstwa biznesu, którego szef lord Mandelson dał się przekonać wpływowemu lobby artystów i firm płytowych twierdzących, że trzeba położyć kres dotychczasowej praktyce okradania ich z własności intelektualnej.
Minister planuje karać za ściąganie plików muzycznych bez zgody autora spowalnaniem dostępu do internetu, czasowym ograniczaniem dostępu, a nawet karami finansowymi do 50 tys. funtów.
Przeciwko takim pomysłom protestuje społeczność internautów, z których co dwunasty przyznaje się do ściągania darmowych filmów i muzyki. W ubiegłym tygodniu na wyspach powstała reprezentująca ich interesy Partia Piratów, która istnieje już w wielu innych krajach Europy.
O tym, że ze zdaniem „piratów” liczyć muszą się nawet władze świadczą losy francuskiej ustawy o karaniu za nielegalne ściąganie filmów i muzyki (tzw. Hadopi), która od wiosny jest forsowana we frnauskim parlamencie przez prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego.
Dokument zakładający odcinanie dostępu do sieci i kary finansowe dla "piratów" został już zakwestionowany przez trybunał konstytucyjny. Teraz zaś drugie podejście do jego uchwalenia budzi spore zastrzeżenia posłów obawiających się gniewu swoich wyborców.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!