Jego zdaniem wprowadzenie ułatwień w prowadzeniu firmy może skłonić do powrotu przynajmniej część z nich. Polityk ocenił, że w debacie publicznej dużo się mówi o wielkich koncernach. Tymczasem właśnie w małych i średnich przedsiębiorstwach zatrudnionych jest prawie 70 procent Polaków.

- I to jest dziś wyzwanie dla polskiej polityki i gospodarki, aby wpierać właśnie takie małe, dobre, polskie firmy, bo lata kryzysu pokazały, że to w tych firmach są najbezpieczniejsze miejsca pracy  - podkreślał Jarubas. Dodał też, że państwo powinno być bardziej przyjazne, kierując się w sprawach spornych zasadą rozstrzygania na rzecz podatnika.

Przytoczył, że polski podatnik spędza średnio 300 godzin na wypełnianiu dokumentów związanych z podatkami.

- Ta energia powinna być wykorzystana na rozwój firmy  - tłumaczył.

Z kolei Janusz Piechociński w swoim przemówieniu nawiązał do piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Podkreślił, że polskie emocje powinny się przełożyć na rywalizację w przedsiębiorczości.

- Czas skończyć wojny polsko-polskie, wygasić te chore emocje, czas pokazać nowy model przywództwa, nową politykę. Pokazuje to i realizuje Adam Jarubas - podsumował prezes PSL.

Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.

CZYTAJ TEŻ: Anna Grodzka kończy kampanię prezydencką. "Należało się tego spodziewać" >>>

CZYTAJ TEŻ: