Nowe dowody osobiste zaczną być wydawane z początkiem marca. Wnioskować o nie będzie można w dowolnej gminie. Z czasem pojawi się nawet możliwość sprawdzenia przez Internet, czy dowód jest już gotowy do odbioru.

Blankiety będą jednak pozbawione wielu istotnych informacji, m.in. rysopisu i skanu podpisu właściciela dokumentu. Co jednak najistotniejsze – nie będzie na nich również informacji o adresie zameldowania i to mimo utrzymania obowiązku meldunkowego (ten miał być zniesiony w 2016 r., ale tak się nie stanie jeszcze przez dłuższy czas).

To powoduje duży niepokój obywateli o to, czy posiadając w ręku nowy dowód nie będą napotykać na problemy załatwiając swoje sprawy w różnych urzędach. A takie komplikacje już dziś przewidują niektóre samorządy. – Większość banków i instytucji, których właściwość miejscowa jest określona przez miejsce pobytu stałego z pewnością będzie żądała aktualnego zaświadczenia o zameldowaniu. Koszt takiego zaświadczenia na dziś to 17 złotych – tłumaczy Filip Szatanik z urzędu miejskiego w Krakowie.

Podobnego zdania są urzędnicy z wielu innych miast. Na kwestie związane np. z wydawaniem prawa jazdy wskazuje Aleksandra Iżycka, rzeczniczka prezydenta Torunia. – Zasady wydawania praw jazdy i umieszczanych w nim informacji są określone w innej ustawie. Jeśli ona nie ulegnie zmianie, to prawo jazdy pozostanie według dotychczasowego wzoru, a interesant będzie musiał wykazać zameldowanie – tłumaczy.

Komplikacje mogą się pojawić nawet w życiu codziennym. – Dowód bez adresu może być w niektórych przypadkach problemem dla mieszkańca, szczególnie w sprawach bankowych np. przy składaniu wniosku o kredyt lub handlowych np. kupno sprzętu na raty czy też na poczcie. Wiele zależy od instytucji, w których obywatel będzie używał dokumentu do identyfikacji. Jeśli będą wymagały potwierdzenia meldunku, to mieszkaniec będzie musiał pofatygować się do Biura Ewidencji Ludności po płatne zaświadczenie o zameldowaniu – przestrzega Anna Strzelczyk-Frydrych z urzędu miejskiego w Bydgoszczy.

Filip Szatanik z Krakowa radzi wprost: – Jeżeli termin ważności naszego dowodu osobistego kończy się, należy jak najszybciej złożyć wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego. Nie czekajmy na wejście w życie nowych blankietów dokumentów.

Już zresztą wygląda na to, że im bliżej marca, tym większe będą kolejki w urzędach. Z danych MSW wynika, że w styczniu tego roku spersonalizowano (czyt. naniesiono dane konkretnych osób) ponad 455 tys. dowodów osobistych – prawie 11 tys. więcej niż w styczniu ubiegłego roku.

Do 9 lutego po dowody zgłosiło się nieco ponad 109 tys. osób. (w całym lutym 2014 r. – 349 tysięcy).

Coraz większy ruch odnotowują lokalne urzędy. Powody przyspieszonej wymiany dokumentów w celu załapania się na dotychczasowy blankiet są bardzo różne. – Część interesantów przyspiesza wymianę dowodu osobistego w obawie, że brak adresu w dowodzie utrudni im życie i spowoduje, że będą musieli wielokrotnie ubiegać się o zaświadczenie o zameldowaniu. Starsi ludzie nie rozumieją, że nie będzie adresu zamieszkania w nowym dowodzie, no bo przecież zawsze był. Dla nich ten nowy dowód to nie do końca dokument. Niektóre osoby wstrzymują się z wymianą dowodu w obawie, że w marcu będą je musiały wymienić na nowo obowiązujący wzór – opowiada Sylwia Bagińska, dyrektor wydziału spraw obywatelskich w urzędzie miasta w Gorzowie Wielkopolskim.

Przyznaje też, że niektóre powody wizyty w urzędzie są dość osobliwe. – Spotykamy się również z opiniami, głównie pań, że chcą mieć dowód osobisty z ładnym zdjęciem, na którym wyglądają lepiej niż na zdjęciach obowiązujących w paszportach. Są to reakcje na informacje, że w nowych dowodach będą zdjęcia takie jak w paszportach – mówi Sylwia Bagińska.

Część samorządów stara się jednak spokojnie podchodzić do problemu nowego dowodu. Jak mówi Dariusz Wołodźko z gdańskiego magistratu, z jednej strony pracownicy tamtejszego urzędu spodziewają się zainteresowania zaświadczeniami o zameldowaniu, ponieważ wiele instytucji będzie starym zwyczajem wymagać takiego dokumentu. Z drugiej strony nie w każdym przypadku nowy dowód musi sprawiać problemy.

Jeśli osoba jest zameldowana i faktycznie mieszka pod adresem zameldowania, to łatwiej jej jest mieć jeden dokument z adresem, który można wszędzie okazać. Inaczej jest z ogromną rzeszą Polaków, którzy np. wynajmują lokal bez zameldowania, mieszkają w innym miejscu niż są zameldowani, są zameldowani w kraju, a przebywają za granicą, albo po prostu wolą legitymować się dokumentem bez adresu np. podczas kontroli biletów. Większość z tych osób woli dokument bez adresu. W zależności od sytuacji mogą wtedy albo złożyć oświadczenie o zamieszkiwaniu faktycznym albo przedstawić zaświadczenie o zameldowaniu – wyjaśnia Dariusz Wołodźko.

Z kolei Maja Berny z wrocławskiego twierdzi, że nie ma sensu szturmować w tym momencie urzędy z wnioskiem o wydanie obecnego wzoru dowodu. – Wzór nowego dowodu osobistego służy do potwierdzenia przede wszystkim tożsamości i do tej samej czynności ma służyć dowód osobisty wydany według poprzednich przepisów tj. przed 1 marca 2015 r. Składanie wniosków w obecnej chwili, jest pozbawione sensu, ponieważ te informacje ze starego dowodu osobistego nie powinny być brane pod uwagę – przekonuje.

Wtóruje jej Grzegorz Gawlik z łódzkiego urzędu miasta. – Uważamy, że procedury załatwiania spraw w instytucjach, gdzie należy podać adres zameldowania, nie powinny opierać się na zaświadczeniach z ewidencji ludności, a np. na oświadczeniu osoby zobowiązanej do podania adresu zameldowania – twierdzi. Sam jednak się zastanawia: – A co z osobami, które nie posiadają adresu zameldowania? Czy osoba taka nie odbierze przesyłki z poczty, ponieważ w dotychczasowym dowodzie miejsce przeznaczone na adres zameldowania jest nie wypełnione? Z praktyki wiemy, że osoby te nie są odsyłane po zaświadczenia o braku zameldowania – mówi Grzegorz Gawlik.

CZYTAJ WIĘCEJ: Coś jest nie tak z nowym dowodem? Zapanowała konsternacja >>>

Niektóre urzędy przekonują, że w razie czego dane meldunkowe obywatela posiadającego nowy dowód będą mogły zweryfikować w bazie PESEL. Będzie to możliwe, gdyż z początkiem marca wszystkie gminy zostaną podłączone do nowego systemu rejestrów państwowych i uzyskają dostęp do ogólnopolskiej bazy danych (dziś większość urzędników nie ma dostępu do wszystkich danych zawartych m.in. w zbiorze PESEL czy ewidencji dowodów osobistych, mogą korzystać tylko z informacji, które dotyczą mieszkańców ich gminy).

Problem jednak w tym, że baza PESEL, przynajmniej obecnie, nie jest do końca wiarygodna. – Z naszych obserwacji wynika, że może tam być nawet 40 proc. niezgodności polegających na błędach w pisowni czy dublowaniu numerów PESEL – mówi nam naczelnik jednego z większych urzędów stanu cywilnego.

Niedawno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, posiłkując się danymi z bazy PESEL, opublikowało listę najrzadziej występujących imion w Polsce. Okazało się, że – jeśli wierzyć oficjalnej liście – w naszym kraju występują takie imiona jak: Barabra, Barłomiej czy Zuzannna.

MSW broni się przed zarzutami wysuwanymi przez gminy. – Dowód osobisty jest dokumentem stwierdzającym tożsamość i obywatelstwo polskie. Zatem, skoro dane adresowe nie stanowią danych potwierdzających tożsamość, ich zamieszczanie w dowodzie osobistym nie jest konieczne. Brak informacji o adresie zameldowania posiadacza dowodu osobistego uwalnia obywatela od uciążliwego obowiązku każdorazowej wymiany dowodu osobistego w przypadku zmiany miejsca zameldowania – wyjaśnia rzeczniczka resortu Małgorzata Woźniak.

Ministerstwo twierdzi też, że posiadacze nowego dowodu nie powinni mieć problemu w załatwianiu codziennych spraw, np. w bankach. – Związek Banków Polskich zadeklarował, że banki nie będą wymagać zaświadczeń na potwierdzenie adresu zameldowania, a bazować będą przede wszystkim na oświadczeniu klienta. Dodatkowo należy wskazać, że obecnie weryfikacja tożsamości odbywa się również na podstawie dokumentu paszportowego, w którym nie znajdują się informacje o adresie osoby – tłumaczy Małgorzata Woźniak. Dodaje, że w razie konieczności banki będą mogły skorzystać z usługi weryfikacji online danych adresowych wskazanych w oświadczeniu z danymi zawartymi w rejestrze PESEL.