Ministerstwo stwierdziło, że "z ogromną surowością postrzega każde zachowanie, które może zaszkodzić statusowi i wartościom reprezentowanym przez wyjazdy do Polski". "W omawianym przypadku, w związku z nieodpowiednim i niestosownym zachowaniem uczniów zostały podjęte wobec nich najostrzejsze możliwe działania dyscyplinarne" - czytamy w "Haarec".

Rada regionalna Emek Hamajanot, gdzie uczniowie uczęszczają do liceum, nazwała incydent "poważnym naruszeniem dyscypliny". Jak dodano, "obaj uczniowie wrócili do Izraela w niedzielę wraz z wychowawcą", a "w sprawie zostanie wszczęte dochodzenie w celu uniknięcia innych takich przypadków" - informuje izraelski dziennik.

"Haarec" podaje, że pracownicy Muzeum na Majdanku zobaczyli na kamerach monitoringu izraelskich uczniów tańczących nago w miejscu pamięci i powiadomili o tym lokalne władze. Chłopcy, którzy przyjechali do Polski na weekend na wycieczkę, zostali z niej wyrzuceni i odesłani z powrotem do Izraela.

Dziennik sprecyzował, że uzyskał informacje od polskiego źródła, które zostały potwierdzone przez źródło izraelskie związane z incydentem. "Haarec" nie ujawnia swych źródeł.

Na koniec gazeta podaje, że incydent w Majdanku "jest jednym z najpoważniejszych przypadków w serii niecodziennych zdarzeń z udziałem izraelskich uczniów podczas zorganizowanych wycieczek do Polski w ostatnich latach". "Przed rokiem uczniowie zniszczyli mury w obozie zagłady w Auschwitz, a inni uczniowie przywieźli narkotyki do Warszawy. Dwa lata temu uczniowie na wycieczce szkolnej zawiesili izraelską flagę z napisem Śmierć lewicowcom w miejscu dokonanej przez nazistów masakry na Żydach w miejscu pamięci w Lesie Łopuchowskim" - przypomina izraelska gazeta.

Obnażał się na terenie byłego obozu koncentracyjnego. Są zarzuty dla ucznia z Izraela

Wcześniej w poniedziałek PAP podał, że zarzuty dotyczące znieważenia miejsca pamięci i ludzkich prochów postawiono 17-letniemu uczniowi z Izraela, który obnażał się w muzeum na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku w Lublinie.

- Chłopak przyznał się, złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze w postaci grzywny w wysokości tysiąca złotych – poinformowała w poniedziałek zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Lublinie Joanna Bełz.

Do incydentu doszło w piątek na terenie Muzeum na Majdanku. Zwiedzająca je wycieczka z Izraela weszła do więźniarskiego baraku, ale jeden z jej uczestników został przed wejściem. Dwukrotnie się obnażył, zdjął dolną część garderoby, co zarejestrowały kamery monitoringu.

Pracownicy muzeum wezwali policję. Chłopak został przesłuchany. - Nie umiał racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania – zaznaczyła Bełz.

17-latkowi postawiono zarzuty z art. 261 kodeksu karnego, który mówi o znieważeniu pomnika lub miejsca pamięci, w zbiegu z art. 262 kodeksu karnego, dotyczącym znieważenia zwłok, prochów ludzkich lub miejsc spoczynku zmarłych.

Chłopakowi zatrzymano tysiąc złotych jako zabezpieczenie majątkowe na poczet grożącej kary. Został zwolniony, wrócił już do Izraela. Wniosek o jego ukaranie będzie skierowany do sądu.

Prokuratura ma jeszcze analizować zapis monitoringu, następnie zdecyduje, czy zgodzić się na dobrowolne poddanie się karze w wymiarze zaproponowanym przez chłopaka, czy też skieruje do sądu akt oskarżenia w zwykłym trybie.

Niemiecki obóz koncentracyjny na Majdanku istniał od października 1941 r. do lipca 1944 r. Spośród prawdopodobnie 150 tys. osób, które przeszły przez Majdanek, na skutek głodu, chorób, pracy ponad siły, a także w egzekucjach i komorach gazowych życie straciło tu około 80 tys. osób. 60 tys. z nich to byli Żydzi przywożeni do obozu z całej Europy.