Dziennik.pl logo

Marine Le Pen nie pozostawia złudzeń. "Francji nie stać już na pomoc Ukrainie"

45 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marine Le Pen nie pozostawia złudzeń. "Francji nie stać już na pomoc Ukrainie"
Marine Le Pen nie pozostawia złudzeń. "Francji nie stać już na pomoc Ukrainie"/Shutterstock
Marine Le Pen stwierdziła, że Francji nie stać już na dalszą pomoc Ukrainie. Liderka skrajnej prawicy podczas spotkania frakcji eurodeputowanych "Patrioci dla Europy", że jej kraj znajduje się w niebezpiecznej sytuacji ekonomicznej, która nie pozwala na kontynuowanie wsparcia dla państwa walczącego z Rosją.

Liderka partii Zjednoczenie Narodowe, kandydatka w wyborach prezydenckich, wskazała na wysoki deficyt i słaby wzrost gospodarczy swojego kraju jako przyczyny ograniczające pomoc dla Ukrainy. Rolę Francji w pomocy Ukrainie, jej zdaniem, powinny przejąć inne kraje Unii Europejskiej, które nie znajdują się w tak trudnej sytuacji finansowej.

Le Pen faworytką pierwszej tury wyborów

Według sondaży Le Pen jest faworytką pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji, zaplanowanych na 18 kwietnia przyszłego roku.

W skład frakcji "Patrioci dla Europy" w Parlamencie Europejskim wchodzą: francuskie Zjednoczenie Narodowe, węgierski Fidesz, włoska Liga Matteo Salviniego, hiszpański Vox, czeskie ANO, holenderska Partia Wolności (PVV) pod przywództwem Geerta Wildersa oraz belgijski Interes Flamandzki. Należą do niej również Austriacka Partia Wolności (FPO), portugalska Chega oraz inne partie.

"Patrioci dla Europy" dysponują 85 mandatami w Parlamencie Europejskim i stanowią trzecią co do wielkości frakcję polityczną, ustępując jedynie Europejskiej Partii Ludowej (EPL) oraz grupie Socjalistów i Demokratów (S&D).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAwantura w TV Republika. Politycy Konfederacji i PiS ubliżali sobie na antenie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj