Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie wyciągnięto wniosków z tragedii CASY"

10 kwietnia 2010, 18:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katastrofa prezydenckiego samolotu wygląda jak tragedia samolotu wojskowego CASA - twierdzi sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa Tomasz Hypki. Według niego, choć wiele mówiono o tym, by tylu ważnych pasażerów nie było na pokładzie jednego samolotu, to nikt nie wyciągnął żadnych wniosków z tamtej tragedii.

"Ta katastrofa jeden do jednego przypomina katastrofę w Mirosławcu - pogoda, podejście nie w osi pasa, decyzja o lądowaniu mimo braku wyposażenia lotniska w urządzenia do precyzyjnego lądowania" - powiedział PAP Hypki. "Mówiło się wtedy, że tyle zajmujących wysokie stanowiska osób nie powinni podróżować jednym samolotem; wydaje się, że nikt nie wyciągnął wniosków co do szkolenia i procedur" - dodał.

Zdaniem Hypkiego "mając taki skład na pokładzie - pomijając to, że należało go rozdzielić na kilka samolotów - pilot otrzymawszy informacje o złych warunkach w Smoleńsku powinien był zawrócić do Warszawy, chyba, żeby Mińsk był przygotowany na przewiezienie delegacji". Powołując się na doniesienia z kręgu osób badających przyczyny tragedii, Hypki powiedział, że wskazują one, iż "prezydencki samolot krążył nad lotniskiem, oceniając możliwości wylądowania, co jest niespotykane w lotnictwie cywilnym".

Według Hypkiego "ten samolot nie miał się prawa rozbić w ten sposób". Sekretarz KRL zwrócił uwagę, że katastrofa prezydenckiego Tu-154M to drugi wypadek polskiego rządowego statku powietrznego w ciągu ostatnich kilku lat - w grudniu 2003 pod Warszawą rozbił się śmigłowiec Mi-8 przewożący premiera Leszka Millera. Wtedy nikt nie zginął. Hypki ocenił, że "Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, a niemal wyjątkiem w świecie cywilizowanym, w którym dochodzi do wypadków lotniczych z udziałem najwyższych rangą przedstawicieli władz.

Ostatni podobny przypadek miał miejsce w 1994 w Rwandzie, kiedy w katastrofie lotniczej zginęli prezydenci Rwandy i Burundi, jednak ich samolot został zestrzelony przez bojówki opozycji. W styczniu 2008, podchodząc do lądowania w Mirosławcu, rozbił się wojskowy samolot transportowy CASA C-295M, przewożący wielu wysokich rangą dowódców Sił Powietrznych. Pilot podchodził wtedy ponownie do lądowania w trudnych warunkach atmosferycznych na lotnisku, które nie miało sprawnych urządzeń systemu do lądowania według przyrządów.

Samolot Tu-154, wiozący prezydenta Lecha Kaczyńskiego na uroczystości katyńskie, rozbił się w sobotę podczas próby lądowania na lotnisku pod Smoleńskiem. Zginęli wszyscy, którzy znajdowali się na pokładzie - łącznie ponad 90 osób - prezydent, jego małżonka, przedstawiciele parlamentu i najwyższe dowództwo wojska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj