Dziadek Marka Krystyniaka zginął w Charkowie. - mówi Marek Krystyniak. Jego babcia - Helena, która zmarła na początku lat 70-tych, do końca życia wierzyła, że gdzieś jej mąż żyje i całe życie czekała.
Krewni zamordowanych oficerów od wielu lat domagają się ujawnienia prawdy i upublicznienia dokumentów. - wyjaśnia Marek Krystyniak.
Zofia Stawowczyk, córka inżyniera podporucznika Stanisława Deli, o losach swojego ojca dowiedziała się w latach 90-tych z udostępnionych dokumentów. - mówi Zofia Stawowczyk. Pisał, że czuje się dobrze i niczego nie potrzebuje, natomiast bardzo martwi się o rodzinę i tęskni. Jak podkreśla Zofia Stawowczyk, tylko kartki tej treści mogły być wysyłane przez więźniów.
Halina Drachal miała siedem lat, gdy po raz ostatni widziała swojego ojca. - dodaje. W miasteczku, w którym był komendantem policji, został posadzony dąb pamięci, który przypomina o zamordowanym w Katyniu oficerze.
Prawda o zbrodni katyńskiej była ukrywana przez ponad pół wieku. Dopiero 13 kwietnia 1990 roku władze ZSRR przyznały, że zbrodnię popełniło NKWD, a dwa lata później prezydent Borys Jelcyn ujawnił pierwsze dokumenty.