Dziennik Gazeta Prawana logo

II wojna światowa była katastrofą dla Polski, ale mogło być jeszcze gorzej

1 września 2019, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grupa rekonstrukcyjna. Niemieccy żołnierze z czasów II wojny światowej
Grupa rekonstrukcyjna. Niemieccy żołnierze z czasów II wojny światowej/Shutterstock
Dla Polski II wojna światowa była katastrofą, która przyniosła śmierć co piątemu jej obywatelowi i utratę niepodległości na pół wieku pomimo sojuszu z obozem zwycięzców. Ale mogło być gorzej.

Od dekady przed każdą rocznicą najazdu III Rzeszy na Polskę głos zabierają ci, którzy uważają, że katastrofy można było uniknąć. Wystarczyło przyjąć ofertę Berlina i przystąpić do paktu antykominternowskiego, następnie wspólnie z Niemcami pobić ZSRR, a potem zmienić front i razem z zachodnimi aliantami rozgromić III Rzeszę.

Tak, dobrze być mądrym po szkodzie. Ale tak naprawdę cień szansy na ocalenie kraju spoczywał w rękach Warszawy do momentu rozbioru Czechosłowacji w 1938 r. Współudział Polski w doprowadzeniu do łatwej kapitulacji Pragi był pociągnięciem samobójczym. Po nim kolejne decyzje nie mogły już wyglądać inaczej – choćby dlatego, że sojuszu z III Rzeszą nikt nie rozważał. Ani rządzący obóz sanacyjny, ani zepchnięci do głębokiej opozycji ludowcy i socjaliści. Nie myśleli o nim wściekle antyniemieccy endecy. Nawet faszyzująca młodzież z ONR nie wyobrażała sobie tego. Nie po to Polska odzyskiwała niepodległość w 1918 r., by 20 lat później bez oporu godzić się na rolę satelity III Rzeszy, ryzykować utratę Pomorza, a następnie niepodległości.

Po spotkaniu na początku stycznia 1939 r. z niemieckim przywódcą szef MSZ Józef Beck przekazał prezydentowi Ignacemu Mościckiemu oraz marszałkowi Edwardowi Śmigłemu-Rydzowi, że brak ustępstw przyniesie wojnę z Niemcami. Ale nie miał żadnych wątpliwości, iż nie wolno na nie się godzić. – – oświadczył pozostałym członkom triumwiratu, który rządził wówczas II RP.

Wiosną 1939 r. Kazimierz Krasicki, sekretarz szefa MSZ, zapytał szefa o to, czy dojdzie do wojny. Beck, jak zanotował, po chwili milczenia rzekł: . A po kolejnej chwili milczenia dodał:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj