Dziennik Gazeta Prawana logo

Historyczna wizyta Macrona w Rwandzie. Prezydent przeprosił?

27 maja 2021, 12:29
[aktualizacja 27 maja 2021, 12:42]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
EU Special Summit in Brussels
<p>Emmanuel Macron</p>/PAP/EPA
"Uznaję naszą odpowiedzialność" za ludobójstwo na mniejszości Tutsi – powiedział w czwartek Emmanuel Macron pod pomnikiem ofiar ludobójstwa z 1994 r. Prezydent nie przeprosił, ale podkreślił obowiązek zmierzenia się z historią i cierpieniem, jakie Francja "zadała ludowi rwandyjskiemu". "Stojąc dziś u waszego boku z pokorą i szacunkiem, zdaję sobie sprawę z zakresu naszych obowiązków" – stwierdził Macron.

Prezydent Francji uznał „odpowiedzialność”, ale nie „współudział” Francji w ludobójstwie na ludzie Tutsi. Podkreślił potrzebę „kontynuowaniu dzieła poznania i prawdy”.

 - stwierdził Macron.

Wygłaszając swoje symboliczne przemówienie, Macron podkreślił, że chce zatrzeć „dwadzieścia siedem lat gorzkiego dystansu” między oboma krajami. – dodał prezydent.

Zabrakło słowa przepraszam

 – stwierdzili komentatorzy francuskiej stacji BFM TV. – stwierdził szef organizacji ocalałych Ibuka Egide Nkuranga cytowany przez stację FranceInfo.

– stwierdził natomiast w tej samej stacji Eric Nzabihimana z plemienia Tutsi, który uciekł przed czystkami i zaskarżył "udział w zbrodni” uczestników "Operacji Turquoise".

"Operacja Turquoise"

"Operacja Turquoise" kierowana przez Francję oenzetowska misja wojskowo-humanitarna miała chronić ludność cywilną w Rwandzie. Misja nie uchroniła większości Tutsi w Rwandzie, którzy zostali zamordowani w pierwszych tygodniach ludobójstwa.

Raport

W marcu 2021 roku komisja historyczna powołana przez prezydenta Macrona opublikowała raport, według którego Francja ponosi „poważną i przytłaczającą odpowiedzialność” za ludobójstwo Tutsi w Rwandzie w 1994 r. i była „ślepa” na przygotowania do masakry.

Według raportu Francja w latach 90. dostarczała do Rwandy duże ilości broni i amunicji, francuskie siły zbrojne były także bardzo zaangażowane w szkolenie rwandyjskiej armii rządowej. Francuska administracja popierała reżim prezydenta Juvenala Habyarimana.

Konkluzją raportu jest m.in. stwierdzenie, że prowadzona w latach 1990-94 przez socjalistycznego prezydenta Francois Mitterranda polityka wobec Rwandy zakończyła się "porażką" Francji.

Dokument podkreśla osobistą odpowiedzialność Mitteranda za zbliżenie z "rasistowskim, skorumpowanym i brutalnym" reżimem pochodzącego z grupy Hutu rządzącego Rwandą do 1994 r. prezydenta Habyarimana. Francuski prezydent utrzymywał "osobiste, silne i bezpośrednie relacje" z rwandyjskim przywódcą - wskazuje raport.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj