Polska Agencja Prasowa: Mieliśmy niedawno 40. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, która została upamiętniona także w Stanach Zjednoczonych przez środowiska polonijne. Wielu ludzi wspominało poruszenie, jakie to wydarzenie wywołało wówczas w USA i wyrazy wsparcia ze strony Amerykanów. Skąd to się wzięło?
Mark Kramer, historyk Uniwersytetu Harvarda i autor prac nt. zimnej wojny:
.
Kukliński bohaterem
PAP: Uważa się, że głównym źródłem wiedzy był płk Ryszard Kukliński, który posiadał dostęp do bardzo szczegółowych informacji. Jaka była rola Kuklińskiego w tym kryzysie?
MK: .
PAP: W jednym z przesłanych CIA raportów Kukliński pisał, że chce, by przekazywane przez niego informacje "służyły tym, którzy walczą na rzecz polskiej wolności". Czy tak rzeczywiście się stało?
MK:
.
PAP: Wielu historyków w Polsce jest przekonana, że zagrożenie sowieckiej inwazji na Polskę nie było realną groźbą. Dokumenty, które przekazał Kukliński Amerykanom - przynajmniej te, do których mamy dostęp - zdają się przeczyć tej tezie. Sugerują, że władze PRL brały sowieckie groźby na poważnie.
MK: .
Jaruzelski a ZSRR
PAP: Polscy historycy opierają swoje wnioski m.in. na notatkach gen. Anoszkina, według których ZSRR nie miał zamiaru interweniować.
MK: .
PAP: Jak pan wie, zarówno wobec postaci płk Kuklińskiego, jak i Jaruzelskiego mieliśmy w Polsce intensywne debaty. Jaka jest pana ocena ich roli w historii?
MK: