Dziennik Gazeta Prawana logo

Prof. Nowak: Nie byłoby roku 1989, gdyby nie było roku 1920

17 sierpnia 2020, 12:44
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bitwa Warszawska
<p>Bitwa warszawska - piechota polska</p>/Domena Publiczna
Polska musiała praktycznie sama stawić czoła ofensywie bolszewików - pisze prof. Andrzej Nowak w artykule w "Nowej Gaziecie", poświęconym Bitwie Warszawskiej 1920 r. Historyk podkreśla, że "nie byłoby roku 1989, gdyby nie było wcześniej roku 1920".

- - mówi PAP Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów, inicjator projektu "Opowiadamy Polskę światu".

Przedsięwzięcie z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej przygotował Instytut Nowych Mediów przy wsparciu Instytutu Pamięci Narodowej, a także pomocy polskich misji dyplomatycznych na całym świecie oraz Polonii. W ramach akcji teksty opisujące historię i znaczenie wydarzeń z 1920 r. ukazały się w mediach w ponad 30. krajach świata. Publikowano artykuły m.in. premiera Mateusza Morawieckiego, prezesa IPN Jarosława Szarka, czy znanych historyków, jak prof. Nowak czy prof. Andrzej Chwalba.

- - powiedział PAP o artykule w "Nowej Gaziecie" prezes Instytutu Nowych Mediów Eryk Mistewicz. Dodał, że jest to "mocne i symboliczne zakończenie" akcji, przy której przez kilka miesięcy pracowało wielu ludzi. - - komentował przebieg całego projektu.

Mistewicz podkreślił, że Instytut nie po raz pierwszy współpracował z dziennikarzami rosyjskimi, a tego typu publikacje są efektem długiego budowania i podtrzymywania relacji.

Nowak w swoim artykule zarysowuje sytuację międzynarodową po zakończeniu I wojny światowej, w której - jak przypomina - starły się trzy mocarstwa, które 120 lat wcześniej podzieliły między sobą Polskę. W czasie wielkiej wojny walczyło - często przeciwko sobie - około 2 mln polskich żołnierzy, z czego prawie pół mln zginęło. Niemniej, skutkiem tych wydarzeń było odzyskanie przez Polskę niepodległości - podkreśla naukowiec.

Gdy to nastąpiło w listopadzie 1918 roku, państwo polskie pod wodzą Józefa Piłsudskiego zbudowało aparat państwowy, ustanowiło demokratyczny system wyborczy - przyznając pełnię praw wyborczych kobietom - a przede wszystkim, stworzyło własną armię. Ważną pomoc okazała w tej sprawie Francja, bowiem - jak tłumaczy Nowak - potrzebowała ona sojusznika, który od wschodu byłby przeciwwagą dla Niemiec. Poprzednim sojusznikiem Francji była Rosja, ale w tym czasie była ona już ogarnięta rewolucją i wkraczała w okres wojny domowej - tłumaczy historyk.

Przypomina o planach Włodzimierza Lenina i jego otoczenia dotyczących rozszerzenia rewolucji komunistycznej i podboju Europy. Polska - podkreśla - była dla nich przeszkodą na drodze do realizacji tych planów. Józef Stalin nazywał wówczas Polskę ", które żelazny kułak Armii Czerwonej przebije bez trudu, by podać pomocną dłoń proletariatowi niemieckiemu" - zaznacza naukowiec.

Prof. Nowak tłumaczy, że Józef Piłsudski zamierzający utworzyć federacje z udziałem Polski, Litwy i Ukrainy, chciał uniemożliwić Moskwie "imperialną rekonkwistę". Piłsudski spodziewał się, że Lenin wróci do planów marszu na zachód i - jak wyjaśnia Nowak - tak się rzeczywiście stało, gdy bolszewicy w Rosji praktycznie wygrali wojnę domową. Polska ofensywa na Kijów była uprzedzeniem ataku opracowanego przez sztab Armii Czerwonej i zaplanowanego na maj 1920 roku - podkreśla autor.

"W czerwcu zaczął się szybki odwrót Wojska Polskiego pod ciosami wielokrotnie potężniejszej Armii Czerwonej" - relacjonuje. Wskazuje, że polska prośba o pomoc spotkała się z wrogością ówczesnego rządu Wielkiej Brytanii; jej władze chciały bowiem porozumieć się jak najszybciej z Moskwą. Francja wobec stanowiska Londynu zdecydowała się wysłać do Polski tylko grupkę specjalistów wojskowych, na czele z gen. Maximem Weygandem. Tak więc - podkreśla Nowak - "Polska musiała stawić czoła wielkiej ofensywie bolszewickiej praktycznie sama". Przypomina, że cele Armii Czerwonej zostały jasno sformułowane: po rozbiciu Polski miała się dokonać "sowietyzacja Czechosłowacji, Węgier, Austrii, Rumunii – aż do wzniecenia rewolucji we Włoszech".

Niemniej, Polska podjęła kontrofensywę według planu Piłsudskiego i klęska Armii Czerwonej 15 sierpnia 1920 roku okazała się gigantyczna. "W wielkiej bitwie pod Warszawą Polska ocaliła dużą część Europy przed sowietyzacją i ocaliła także system wersalski – na 19 lat" - podsumowuje historyk.

Tłumaczy, że państwa regionu - m.in. Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Czechosłowacja - przeżyły następnie dwie dekady niepodległości, których później nie zapomniały i "upominały się o nią aż do skutku".

"Nie byłoby roku 1989, gdyby nie było wcześniej roku 1920" - podkreśla prof. Nowak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj