Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie starali się głównie nie przeszkadzać. Oto jak polska lewica i prawica wzięły się za łby

7 listopada 2020, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Roman Dmowski
<p>Roman Dmowski</p>/Wikimedia Commons
Polityczni liderzy zazwyczaj nie mają nic przeciwko temu, by za ich wizje młodzi ginęli na ulicach.

W imię walki o wielkie idee polska lewica oraz prawica przed 115 laty wzięły się za łby – bojowcy PPS oraz Narodowej Demokracji zaczęli wybijać się nawzajem w imię odzyskania niepodległości przez ojczyznę. A obserwujący to Rosjanie starali się przede wszystkim nie przeszkadzać.

Bratnia krew

– usłyszeli ludzie zebrani 27 stycznia 1907 r. w ogromnej sali Filharmonii Warszawskiej. Punktem kulminacyjnym wyborczego wiecu Narodowej Demokracji było przemówienie Romana Dmowskiego, nazwane później "mową tronową".

Oficjalnie chodziło o zbliżające się wybory do II Dumy. Jednak mówca nie skupił się na sprawach związanych z rosyjskim parlamentem, do którego kandydował. Odnosił się do wstrząsów, których od dwóch lat doświadczały ziemie polskie, będące pod rosyjskim zaborem. Jego słowa o konieczności "przelewania krwi bratniej" zapamiętano, choć Dmowski niespecjalnie okazywał radość z faktu, iż na ulicach miast Królestwa Polskiego młodzi ludzie zabijali się w imię idei oraz strategii, jak najskuteczniej walczyć z zaborcami o niepodległość.

Głównym punktem odniesienia dla obu stron było powstanie styczniowe. Jego klęska przyniosła nasilenie postaw lojalistycznych. Mieszczanie, przemysłowcy, kupcy, ziemianie demonstracyjnie okazywali carowi lojalność. Chłopi pokochali Aleksandra II za likwidację pańszczyzny i uwłaszczenie w marcu 1864 r. Musiało minąć kilkanaście lat, by te nastroje zaczęły się zmieniać. W czym główny udział mieli pozytywiści. To im udało się wychować nowe pokolenie, dając mu – jak pisał w "Najnowszej Historii Polski" Władysław Pobóg-Malinowski – "fascynujący przykład odwagi w myśleniu".

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj