Dziennik Gazeta Prawana logo

Bosak: Konfederacja będzie wrogiem dla PiS, ale i dla Lewicy pozostaniemy "faszystami"

13 lipca 2020, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Bosak
<p>Krzysztof Bosak</p>/PAP
Wybory pokazały, że Konfederacja jest siłą niezależną, rzucamy wyzwanie PiS i PO, będziemy przyciągać ich wyborców, a naszym celem jest sprawowanie samodzielnych rządów - oświadczyli w poniedziałek były kandydat na prezydenta Krzysztof Bosak i szef koła Konfederacji Jakub Kulesza.

 - przekonywał Bosak podczas konferencji prasowej.

Dodał, że zaraz po zamknięciu lokali wyborczych rozpoczął się "festiwal pretensji do wyborców Konfederacji, dlaczego głosowali tak, a nie inaczej". - powiedział.

Bosak podkreślił, że Konfederacja nie jest "przystawką żadnej partii politycznej, ani PiS-u, ani Platformy" i zapowiedział, że jego partia będzie przyciągać wyborców PiS i PO. oświadczył. Według niego, obóz III RP to "kolos na glinianych nogach, podzielony między duopol, toksyczną symbiozę PiS i Platformy, która uważa, że metodami socjotechnicznymi podzieliła społeczeństwo, i będzie dominowała".

Kulesza wyraził przekonanie, że gdyby to kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń miał "tak wspaniały wynik", jak Krzysztof Bosak w I turze (6,78 proc., czyli ponad 1 mln 300 tys. głosów poparcia - przyp. PAP), to - jak stwierdził - dwaj kandydaci, którzy zmierzyli się w drugiej turze wyborów "nie mówiliby przekazem i postulatami Konfederacji, tylko mówiliby o postulatach lewicowych".

Szef koła Konfederacji uznał za skuteczną "taktykę" ugrupowanie, które nie udzieliło poparcia żadnemu kandydatowi, gdyż obaj - jak stwierdził - "do ostatniego dnia kampanii walczyli o poparcie wyborców" Konfederacji.- zaznaczył szef koła Konfederacji.

Bosak uważa, że po wyborach prezydenckich Konfederacja "będzie traktowana, jako groźny rywal, lub nawet wróg". dodał. Także dla powstającego ruchu Szymona Hołowni Konfederacja będzie - jak mówił - "konkurencją".

- podkreślił Bosak, który jest wiceprezesem Ruchu Narodowego.

Polityk przekonywał, że "gdyby ktoś w PiS-ie miał głowę na karku", to powinien się cieszyć z tego, że jest wielu wyborców, którzy nie będąc konserwatystami, "są w stanie docenić program, zdrowy rozsądek i nowoczesne podejście Konfederacji do polityki". powiedział.

Kulesza zapewnił, że Konfederacji nie zależy na "wojnie polsko-polskiej", a celem partii jest promocja jej postulatów na tyle skuteczna, "aby w wyborach parlamentarnych w 2023 roku wprowadzić tylu parlamentarzystów, by bez Konfederacji nie udało się stworzyć rządu w Polsce, ani wybrać marszałka Sejmu".

Bosak stwierdził, że "szanująca się, ambitna siła polityczna, która ma autonomiczny program ideowy i program reform państwowych, aspiruje do tego, żeby zdobyć ponad połowę poparcia wyborców i rządzić samodzielnie". powiedział Bosak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj