Prezes IPN dr Karol Nawrocki, otwierając spotkanie, odniósł się do miejsca, w którym została zorganizowana debata. - – podkreślił Nawrocki.
Kuriozalne wyroki
- – zaapelował.
Prok. Andrzej Pozorski powiedział, że "wprowadzenie stanu wojennego było decyzją polityczną, aby władza siłowo mogła się utrzymać, chodziło również o rozprawienie się z Solidarnością i stłamszenie demokratycznej aspiracji polskiego społeczeństwa". W jego ocenie na nierozliczenie stanu wojennego wpływ wywarło jedenaście lat zaniedbań ze strony państwa polskiego w pierwszych latach III RP.
- – zauważył. Zwrócił także uwagę na to, że w tym czasie został także zniszczony duży zasób archiwalny, a dokumenty zostały zreprywatyzowane przez funkcjonariuszy SB. - – dodał. Rozliczeniu nie sprzyjały także ustawa amnestyjna z 1989 r. oraz orzeczenie Sądu Najwyższego z 25 maja 2010 r., który stwierdził, że zbrodnie komunistyczne zagrożone karą do 5 lat ulegają przedawnieniu.
Pozorski odniósł się do roli, jaką w stanie wojennym odegrał wymiar sprawiedliwości i sądy wojskowe. - – podkreślił. Przypomniał, że sądy wojskowe w okresie stanu wojennego skazały 5700, a sądy cywilne prawie 1700 osób.
Obecnie pion śledczy IPN analizuje orzeczenia sądowe, które zapadły w czasie stanu wojennego, pod kątem, czy nie doszło do zbrodni sądowej. - – wskazał Pozorski. Jak dodał, "te wyroki były kuriozalne, wyłania się z nich dramat osób oskarżonych i skazanych".
W rozliczeniu wymiaru sprawiedliwości przełomem w ocenie Pozorskiego może być działanie Izby Dyscyplinarnej SN. Przed jej powołaniem prokuratorzy IPN złożyli 38 wniosków o uchylenie immunitetów, jednak nie zostały one uwzględnione. - – wskazał Pozorski.
IPN współodpowiedzialny za brak rozliczenia?
Jak z kolei wskazał podczas debaty prof. Andrzej Zybertowicz, "rozliczenia działań prokuratorów i sędziów zawsze odbywają się w kontekście kulturowym, wyobrażeń opinii publicznej i wiedzy, jaką ta opinia posiada". Swoje uwagi skierował także w stronę IPN. - - ocenił. Wyjaśnił, że tak ważna publikacja jak "Resortowe dzieci" powinna zostać opracowana przez profesjonalnych badaczy z IPN, którzy zostaliby do tego zainspirowani przez kierownictwo IPN, a nie dziennikarzy.
Zybertowicz odniósł się także do postawy społeczeństwa wobec wydarzeń sprzed 40 lat. - – powiedział. Jak dodał, "obok pojawiły się zaburzenia życia społecznego i poczucie chaosu".
Zybertowicz nawiązał także do badań prof. Jadwigi Staniszkis, która tłumaczyła, że stan wojenny poinformował ludzi, co jest dozwolone i właściwe, a co nie. - - wyjaśnił Zybertowicz.
Ocenił także, że stan wojenny "nie jest tematem żywym w świadomości wielkiej części Polaków". - – wskazał. - – ocenił. - – dodał.
Jednostronna wizja historii?
- – mówił z kolei prof. Sławomir Cenckiewicz. - – dodał.
W ocenie historyka nie jest jednak ważne to, co napisano lub nie, ale to, że "już to zagadnienie nie jest tak interesujące dla historyków". - – zauważył. Cenckiewicz podkreślił także, że "to, że Jaruzelski 13 grudnia nie siedział w Domu Partii ma znaczenie". Wyjaśnił, że "ośrodek decyzyjny przeszedł z partii do Urzędu Rady Ministrów lub na ul. Klonową do ministerstwa obrony narodowej".
Dr Maciej Korkuć podczas dyskusji zwrócił z kolei uwagę na to, jak kształtował się wizerunek gen. Wojciecha Jaruzelskiego. - – wyjaśnił historyk.
Jak wskazał także, Jaruzelski był człowiekiem mediów, polityki, przeszedł przez szkolenie polityczne. - – mówił Korkuć. - – ocenił historyk. -– dodał.
13 grudnia 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski wprowadził w Polsce stan wojenny. Został on zawieszony 31 grudnia 1982 r., a zniesiono go 22 lipca 1983 r. W trakcie jego trwania internowano łącznie 10 131 działaczy związanych z "Solidarnością" i działalnością opozycyjną. Życie straciło co najmniej 56 osób, w tym 9 górników z kopalni "Wujek" podczas pacyfikacji strajku.