Jak podkreślił w liście skierowanym do Fundacji im. Geremka, która zaprotestowała po programie, treści zawarte w tej audycji "nie znajdują usprawiedliwienia".

Prezes podkreślił również, że audycja, w której zniesławiono pamięć profesora "naruszyła nie tylko zasady rzetelności dziennikarskiej, lecz także reguły zwykłej ludzkiej przyzwoitości".

"Pragnę wyrazić głębokie ubolewanie, iż w autorskim programie Jana Pospieszalskiego na antenie TVP INFO znalazły się fragmenty szkalujące prof. Bronisława Geremka. Jest mi szczególnie przykro, gdyż przez wiele lat miałem zaszczyt współpracować z prof. Geremkiem. Działalność tego wielkiego Polaka zawsze darzyłem wielkim szacunkiem, traktując znajomość z nim jako honor i wyróżnienie" - podkreślił.

Juliusz Braun dodał również, że podejmując decyzję umożliwiającą powrót Pospieszalskiego na antenę Telewizji Polskiej działał w przekonaniu, "iż nadawca publiczny obowiązany jest zapewnić w swoim przekazie pluralizm i różnorodność poglądów politycznych". "Uzyskałem zapewnienie, iż program +Jan Pospieszalski - Bliżej+ będzie respektował ustawowe powinności telewizji publicznej, obowiązanej do rzetelności i szczególnej odpowiedzialności za słowo" - napisał.

Prezes TVP zaznaczył również, że "dalsza obecność programu Jana Pospieszalskiego na antenie TVP jest uzależniona od respektowania tych zasad". "Zobowiązałem osoby odpowiedzialne za program do podjęcia w tej sprawie odpowiednich działań" - napisał Juliusz Braun.

Chodzi o program "Jan Pospieszalski: Bliżej" wyemitowany 8 grudnia z okazji 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Pokazano w nim doku­ment - depe­szę amba­sa­dora, komu­ni­stycz­nych Nie­miec (NRD) do kie­row­nic­twa służb spe­cjal­nych tego kraju, która miała sugerować, że Gere­mek "zdradził ruch Solidarności, którego był wpływowym doradcą". Protest w tej sprawie Fundacja im. Bronisława Geremka skierowała do prezesów KRRiT i TVP.