O decyzji prokuratorów w tej sprawie poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura. Analiza zawiadomień złożonych m.in. przez fundację prowadzi do wniosku, że opisane w nich zachowania członków oraz przewodniczącego KRRiT nie wypełniły znamion występku z art. 231 Kk, czyli przekroczenia uprawnień, ani też żadnego innego przestępstwa - powiedział prokurator.

Reklama

Prokurator wskazał, że KRRiT jest kolegialnym organem administracji publicznej i działa w oparciu m.in. o Kodeks postępowania administracyjnego. Wydanie decyzji merytorycznej w postępowaniu administracyjnym stanowi realizację jej uprawnień - wyjaśnił prok. Ślepokura. Dodał, że prokuratura nie jest organem, który ma oceniać merytoryczność tej decyzji KRRiT; przysługuje od niej natomiast zażalenie na drodze administracyjnej.

Zawiadomienie złożono w lipcu br. do Prokuratury Generalnej. Oprócz fundacji zawiadomienia w sprawie złożyli także: poseł PiS Andrzej Jaworski i europoseł Janusz Wojciechowski. PG nie prowadzi jednak śledztw, a wpływające do niej zawiadomienia przekazuje prokuraturze właściwej miejscowo - w tym przypadku była to warszawska prokuratura.

Jak mówiła wówczas Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowa Lux Veritatis - która jest nadawcą Telewizji Trwam - osoby działające w imieniu podmiotów, które otrzymały koncesje, mogły poświadczyć nieprawdę co do możliwości finansowych uiszczenia opłaty koncesyjnej. Według niej przestępstwo poświadczenia nieprawdy lub niedopełnienia obowiązków mogli popełnić przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak, członkowie Rady i jej pracownicy. Ich obowiązkiem było zweryfikowanie wniosków tych podmiotów - dodała Kochanowicz.

Powołała się ona na ustalenia NIK, która miała zastrzeżenia do decyzji KRRiT o rozkładaniu na raty opłat koncesyjnych tych podmiotów. Oznacza to, że Rada jeszcze przed wydaniem ostatecznej decyzji o przyznaniu miejsca tym podmiotom miała wiedzę o ich złej kondycji - oceniła Kochanowicz.

Reklama

Decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola podjęła w ubiegłym tygodniu - nie jest ona jeszcze prawomocna, fundacja może złożyć zażalenie.

Odnosząc się do zarzutów NIK, Dworak mówił wcześniej, że rozłożenie opłat na raty w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym przewiduje Ordynacja podatkowa.

W ub.r. fundacja o. Tadeusza Rydzyka ubiegała się o miejsce dla TV Trwam na pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej, ale go nie otrzymała. Odmowną decyzję Rada tłumaczyła niepewną sytuacją finansową Lux Veritatis. W dniu złożenia wniosku o miejsce na multipleksie majątek fundacji wynosił ok. 90 mln zł, jednak większość tych środków pochodziła z pożyczki udzielonej przez polską prowincję zakonu redemptorystów. Fundacja odmówiła KRRiT informacji na temat warunków spłaty tej pożyczki.

Fundacja zaskarżyła odmowną decyzję KRRiT do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten w maju br. skargę odrzucił. W sprawie złożona została niedawno kasacja do NSA.