Dziennik Gazeta Prawana logo

KRRiT przed Trybunał Stanu? PiS chwali decyzję Ewy Kopacz

23 października 2012, 16:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ewa Kopacz
Ewa Kopacz/Newspix
Ewa Kopacz nie mogła odmówić, ale mogła sprawę odwlekać. Jednak za sprawą marszałek Sejmu postępowanie ws. postawienia przed Trybunałem Stanu niemal całej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji może ruszyć z kopyta - podaje tvp.info. "Ta decyzja nas cieszy" - mówi jeden z posłów PiS.

Sprawa ma związek z odmową przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. W związku z decyzją KRRiT parlamentarzyści PiS złożyli w Sejmie wniosek o postawienie jej członków przed Trybunałem Stanu. Argumentowali, że Jan Dworak, Witold Graboś, Krzysztof Luft i Sławomir Rogowski (poza Stefanem Pastuszką, który w feralnym głosowaniu wstrzymał się od głosu) złamali konstytucję, ustawę o radiofonii i telewizji, a także międzynarodowe konwencje.

Wniosek, zgodnie z konstytucyjną drogą, trafił do Komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, a ta przeanalizowała go pod kątem zgodności z prawem i spełnienia wymogów formalnych. We wrześniowej uchwale posłowie stwierdzili, że wniosek jest poprawny i przekazali go w ręce marszałek Sejmu.

W tej sytuacji Ewa Kopacz formalnie nie mogła odmówić wszczęcia postępowania. Jednak była furtka, która pozwalała jej tę decyzję odwlekać. - mówi w rozmowie z tvp.info poseł PiS. Jak podaje serwis, marszałek Sejmu decyzję już podjęła. A to oznacza, że by postępowanie mogło ruszyć pełna parą, pozostał jeszcze tylko jeden etap.

mówi w rozmowie z tvp.info poseł PO Andrzej Halicki.

Z przebiegu sprawy zadowolony jest PiS. komentuje jeden z posłów PiS zaangażowanych w sprawę. Gdy tylko rozpocznie się postępowanie, Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej będzie mogła korzystać z niemal takich samych uprawnień co prokuratura. Świadkowie będą zobowiązani rygorem odpowiedzialności karnej do składania zeznań wyłącznie zgodnych z prawdą.

Finalną decyzję o tym, czy postawić członków KRRiT przed Trybunałem Stanu, podejmie Sejm. By do tego doprowadzić, potrzebna jest bezwzględna większość głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj