Dziennik Gazeta Prawana logo

UJ zwolnił dyscyplinarnie Macieja M. W tle oskarżenia o molestowanie

25 lutego 2020, 14:35
[aktualizacja 25 lutego 2020, 14:35]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Collegiu Maius, Uniwersytet Jagielloński
Collegiu Maius, Uniwersytet Jagielloński/Shutterstock
Uniwersytet Jagielloński zwolnił dyscyplinarnie adiunkta Macieja M., którego o nadużycia, mające znamiona dyskryminacji i molestowania, oskarżyła grupa studentów. Wcześniej zawiesiła z nim współpracę TVP.

 – poinformował rzecznik prasowy UJ Adrian Ochalik.

W przesłanym przez niego oświadczeniu czytamy też, ze względu na wagę sprawy i postawione zarzuty, rzecznik dyscyplinarna wniosła o wszczęcie postępowania do komisji dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a władze uniwersytetu zatwierdziły ten wniosek.

W poniedziałek zakończyło się postępowanie wyjaśniające ws. Macieja M., adiunkta w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.

Centrum Informacji TVP potwierdziło we wtorek, że Maciej M. jest współpracownikiem oddziału krakowskiego telewizji, ale - jak podkreśliło w przesłanej PAP informacji - "w związku z doniesieniami prasowymi współpracę zawieszono do czasu wyjaśnienia sprawy".

Postępowanie ws. pracownika rzecznik dyscyplinarny UJ wszczął w czerwcu ub.r. po tym, jak grupa 20 studentek i studentów Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych złożyła oficjalną skargę do pełnomocnika rektora UJ ds. bezpieczeństwa studentów i doktorantów. Pismo dotyczyło – jak podała uczelnia – "naruszenia godności zawodu nauczyciela akademickiego przez dopuszczenie się czynów posiadających atrybuty dyskryminacji i molestowania, a w konsekwencji naruszenia godności osobistej i czci osób dotkniętych tymi zachowaniami".

Decyzją władz uczelni M. został zawieszony w wykonywaniu obowiązków od 1 sierpnia 2019 r. do 31 stycznia 2020 (31 stycznia rzecznik w oficjalnym piśmie postawił zarzuty M.).

Od 1 lutego do 30 czerwca 2020 ze względu na toczące się postępowanie, rektor UJ zwolnił dr M. z wykonywania obowiązków dydaktycznych i organizacyjnych, co w praktyce oznacza, że został odsunięty od prowadzenia zajęć ze studentami.

W latach 2013-2015 M. był także związany z krakowskim Uniwersytetem Papieskim. Jak wynika z informacji przekazanych PAP przez tę uczelnię, do jej władz nigdy nie dotarły żadne niepokojące sygnały o nadużyciach.

Sprawę pierwsza opisała "Gazeta Wyborcza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj