Twój najbliższy przyjaciel - telefon komórkowy - to cichy i cieprliwy morderca. Światowej sławy neurochirurg dr Vini Khurana dowodzi, że w ciągu następnych lat komórki zaczną zbierać swe śmiertelne żniwo. Dziesięć lat używania telefonu podwaja ryzyko zachorowania na nowotwór mózgu.
W latach 2008 - 2012 czeka nas drastyczny wzrost zachorowań na nowotwory mózgu - ostrzega neurochirurg doktor Vini Khurana. Jego
analiza jest najbardziej druzgocącym dowodem na szkodliwość telefonów, jaki kiedykolwiek ogłoszono. "Telefony komórkowe zabiją wiele więcej ludzi, niż palenie tytoniu czy azbest.
Uderzy to zwłaszcza w młodą generację" - przekonuje Khuruna w swojej publikacji. Nowotwór mózgu rozwija się
od dziesięciu do dwudziestu lat. Tymczasem technologia GSM, której podwaliny powstały w 1987 roku, stała się popularna w połowie lat 90. dwudziestego wieku. Na świecie są trzy miliard
użytkowników telefonów komórkowych. Ludzi korzystających z komórek jest aż trzy razy wiecej, niż palaczy. Każdego roku tytoń zabija pięć milionów ludzi na świecie. "Dlatego
jest konieczne, by rządy państw świata zdały sobie sprawę z zagrożenia jakie niesie telefonia komórkowa" - twierdzi Khurana. Tak jak Francja, która wydała ostrzeżenie przed
używaniem telefonów zwłaszcza przez dzieci. Również rząd Niemiec wezwał swoich obywateli, by ograniczyli użycie komórek do minimum. Doktor Khurana oparł swe tezy na wynikach ośmiu
niezależnych międzynarodowych badań klinicznych i jednej długo-terminowej analizie, które jednoznacznie wskazują na związek między zachorowaniem na guza mózgu a użyciem telefonów
komórkowych. "Są już na to wystarczające dowody. Rządy i producenci komórek powinni podjąć natychmiastowe kroki w kierunku redukcji narażenia konsumentów na szkodliwe
promieniowanie elektromagnetyczne. Należy też uświadomić im zagrożenie i poinformować, jak korzystać z technologii GSM rozsądnie i bezpiecznie" - ostrzega doktor Khurana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|