Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubańczycy będą mogli mieć komórki

28 marca 2008, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Raul Castro, niczym Janusz Palikot, zapowiedział, że będzie likwidował techniczne i biurokratyczne ograniczenia, które utrudniają życie prostym ludziom. Castro dotrzymuje słowa. Najpierw pozwolił Kubańczykom na posiadanie komputerów, teraz dał im prawo do kupowania komórek.

To początek rewolucji! Nowy kubański prezydent Raul Castro zezwolił mieszkańcom słonecznej wyspy na posiadanie przenośnych aparatów. Do tej pory takie prawo mieli tylko turyści, rządowi urzędnicy i tajniacy. Na razie dostępne będą tylko telefony na kartę pre-paid.

Prezydent Raul Castro, który zastąpił na tym stanowisku Fidela Castro, obiecał zniesienie wielu ograniczeń utrudniających życie na Kubie. Nie chodzi o zmiany polityczne, tylko ograniczenia techniczne. Przed dwoma tygodniami komunistyczne władze zniosły zakaz sprzedaży komputerów, odtwarzaczy wideo i DVD. Ten zakaz był do tej pory tłumaczony... problemami w dostawach prądu i przeciążeniem sieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj