Trump spodziewałby się reakcji Korei
Trump został zapytany w rozmowie telefonicznej z ABC, czy Iran złamał postanowienia rozejmu atakując amerykańskie okręty, statki handlowe i port Fudżajra. To nie był ciężki ostrzał - powiedział prezydent. Dam ci znać (czy było to złamanie rozejmu). Statki idą dalej, całkiem sporo z nich przeprowadziliśmy (przez cieśninę Ormuz) - dodał prezydent USA. Trump zaznaczył, że Iran powinien liczyć na to, że rozejm pozostanie nienaruszony.
Odnosząc się do trafienia przez Irańczyków koreańskiego masowca w Zatoce Perskiej, Trump powiedział, że spodziewałby się, że w odpowiedzi Seul natychmiast przyśle swoje siły do regionu.
Większość dronów i rakiet została przechwycona
Prezydent bagatelizował też ostrzał Fudżajry, pierwsze irańskie uderzenie rakietowe przeciwko Zjednoczonym Emiratom Arabskim od rozpoczęcia rozejmu. Zaznaczył, że większość wystrzelonych dronów i rakiet została przechwycona, poza jedną.
Niezbyt ogromne straty - dodał Trump. Pytany, czy wobec tego USA nie powinny reagować przesadnie, odparł, że Iran nie powinien tak reagować. Zapewniał też, że wojna z Iranem jest pod kontrolą. Mamy to pod kontrolą. Tak czy inaczej, wygramy. I wiesz dlaczego? Bo zawsze wygrywam - powiedział prezydent USA.
Wbrew słowom Trumpa władze ZEA uznały atak za poważną eskalację. Emirackie MSZ potępiło wznowienie przez Iran „niesprowokowanych, terrorystycznych (ataków), wymierzonych w ludność cywilną”.