Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump zbagatelizował irańskie ataki. "To nie był ciężki ostrzał"

5 maja 2026, 07:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trump zbagatelizował irańskie ataki. "To nie był ciężki ostrzał"
Trump zbagatelizował irańskie ataki. "To nie był ciężki ostrzał"/PAP/EPA
Iran ostrzelał na statki w cieśninie Ormuz i port w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w Fudżajrze. Prezydent USA zbagatelizował ataki Teheranu. "To nie był ciężki ostrzał" - powiedział Donald Trump. Przywódca Stanów Zjednoczonych uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy stanowi to pogwałcenie zawieszenia broni.

Trump spodziewałby się reakcji Korei

Trump został zapytany w rozmowie telefonicznej z ABC, czy Iran złamał postanowienia rozejmu atakując amerykańskie okręty, statki handlowe i port Fudżajra. To nie był ciężki ostrzał - powiedział prezydent. Dam ci znać (czy było to złamanie rozejmu). Statki idą dalej, całkiem sporo z nich przeprowadziliśmy (przez cieśninę Ormuz) - dodał prezydent USA. Trump zaznaczył, że Iran powinien liczyć na to, że rozejm pozostanie nienaruszony.

Odnosząc się do trafienia przez Irańczyków koreańskiego masowca w Zatoce Perskiej, Trump powiedział, że spodziewałby się, że w odpowiedzi Seul natychmiast przyśle swoje siły do regionu.

Większość dronów i rakiet została przechwycona

Prezydent bagatelizował też ostrzał Fudżajry, pierwsze irańskie uderzenie rakietowe przeciwko Zjednoczonym Emiratom Arabskim od rozpoczęcia rozejmu. Zaznaczył, że większość wystrzelonych dronów i rakiet została przechwycona, poza jedną.

Niezbyt ogromne straty - dodał Trump. Pytany, czy wobec tego USA nie powinny reagować przesadnie, odparł, że Iran nie powinien tak reagować. Zapewniał też, że wojna z Iranem jest pod kontrolą. Mamy to pod kontrolą. Tak czy inaczej, wygramy. I wiesz dlaczego? Bo zawsze wygrywam - powiedział prezydent USA.

Wbrew słowom Trumpa władze ZEA uznały atak za poważną eskalację. Emirackie MSZ potępiło wznowienie przez Iran „niesprowokowanych, terrorystycznych (ataków), wymierzonych w ludność cywilną”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraApoloniusz Tajner krytykuje MKOl. Ta decyzja nie spodobała się prezesowi PZN »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj