NASA pobiła w ten sposób rekord najmniejszej odległości, z jakiej sfotografowano asteroidę w przestrzeni Układu Słonecznego. Specjalny zestaw kamer, który pozwolił na tak dokładne zdjęcia zaprojektowała firma Malin, a umieściła je w korpusie sondy oraz steruje nimi Lockheed Martin.

OSIRIS-REx pozostanie na orbicie Bennu na wysokości 680 metrów do połowy sierpnia. Będzie m.in wykorzystywać laserowe mierniki wysokości i promienie Roentgena, by zmapować powierzchnię skały Dzięki temu, naukowcy będą w stanie precyzyjnie wybrać najlepsze miejsce do lądowania próbników, które sonda wyśle na powierzchnię. Misja zakończy się w 2023, gdy OSIRIS-REx ostatecznie wróci na Ziemię.