Profesor Duncan Agnew, geofizyk z UC San Diego, twierdzi, że w 2029 roku trzeba będzie usunąć jedną sekundę.
Ziemia szybciej się obraca
Ziemia obraca się nieco szybciej niż kiedyś, co może wymagać odjęcia sekundy od naszych zegarów.
Topnienie lodu na obu biegunach Ziemi przeciwdziałało temu przyspieszeniu i prawdopodobnie opóźniło tę globalną sekundę rozliczeniową o około trzy lata - twierdzi naukowiec.
Usunięcie sekundy
Co kilka lat dodawana jest "sekunda przestępna", zwykle pod koniec czerwca lub pod koniec grudnia. A to dlatego, że prędkość, z jaką Ziemia obraca się wokół własnej osi, nieznacznie się waha. Oznacza to, że jeden pełny obrót nie zawsze oznacza dokładnie jeden dzień.
Teraz profesor Duncan Agnew proponuje "ujemną" sekundę przestępną, czyli usunięcie sekundy po raz pierwszy.
Naukowiec dodaje, że ujemna sekunda przestępna powinna nastąpić w 2029 roku, aby uwzględnić zbyt szybkie obracanie się Ziemi, ale ostrzega, że może to prowadzić do problemów dla smartfonów i komputerów.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.