Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tak źle chyba jeszcze nie było"

16 listopada 2009, 07:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Wiele wskazuje na to, że system opieki zdrowotnej wchodzi dziś w największy kryzys od 10 lat, czyli od powstania kas chorych. W przyszłym roku nastąpi dramatyczne pogorszenie warunków finansowania leczenia szpitalnego" - ocenia Marek Balicki, były minister zdrowia.

Od dłuższego czasu wiadomo było, że konieczne będzie zwiększenie finansowania opieki medycznej ze środków publicznych. Nawet premier w kwietniu 2008 r. zapewniał, że widzi problem, i zapowiadał zwiększenie składki na ubezpieczenie zdrowotne o 1 proc. To była publiczna deklaracja dla uspokojenia środowiska medycznego. Teraz się z niej wycofał.

Tymczasem już wiadomo, że kontrakty szpitalne podpisywane z NFZ na przyszły rok będą o około 10 proc. niższe od obecnych. Musi się to odbić na pacjentach.

Pani minister zapowiadała reformę szpitali, decentralizację NFZ, wprowadzenie ubezpieczeń dodatkowych i koszyka świadczeń. Z reformy ZOZ-ów nic nie wyszło, bo rząd nie chciał zawrzeć kompromisu w sprawie przekształceń szpitali. Warunkiem kompromisu było to, że szpitale mają działać nie dla zysku. Tego ani pani minister, ani premier nie chcieli zaakceptować. Plan B, który ruszył w kwietniu tego roku, okazał się niewypałem. Konstytucja mówi, że obszar ochrony zdrowia trzeba regulować ustawą, a nie uchwałą Rady Ministrów.

Również koszyk świadczeń okazał się fikcją. Jest pełen błędów, które NFZ swoimi zarządzeniami musi likwidować. W koszyku znalazły się nowe procedury, bez gwarancji, że pacjenci w dającym się przewidzieć czasie będą w ogóle mieli do nich dostęp.

Tymczasem pani minister nie zrealizowała również swoich obietnic wprowadzenia ubezpieczeń dodatkowych i decentralizacji NFZ.

Natomiast co się tyczy zdrowia publicznego, to obecny rząd jest pierwszym na świecie, który zastraszył ludzi szczepionkami w sytuacji potencjalnego zagrożenia epidemią. I za nic ma zarówno międzynarodowe badania, jak i zapewnienia ekspertów.

Plusy dwóch lat szefowania resortem zdrowia przez Ewę Kopacz? To, co było kontynuacją działań poprzedników. Np. opieka nad chorymi na hemofilię. Program, który był przygotowany za moich czasów, teraz może być realizowany. To samo dotyczy programu ochrony zdrowia psychicznego zapoczątkowanego przez prof. Religę.

Pani minister popełniła grzech główny w sprawie szczepionek. Dlatego nie ma kompetencji, by dalej pełnić swoją funkcję. Od czasu jej ostatnich wypowiedzi i działań nie mam do niej żadnego zaufania. Czy jestem za jej dymisją? Tak, z powodu dezawuowania szczepień ochronnych. Bo zdrowie publiczne to konstytucyjny obowiązek pani minister.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj